| online | kont@kt |
| <-- spis treści --> | |
|
Pożegnanie Po upadku imperium Kircha piłka jeż nie będzie taka sama... Kilka dni temu doszło do wydarzenia, które jeszcze parę miesięcy temu było nie do pomyślenia, mianowicie imperium medialne stworzone przez Leo Kircha zgłosiło do sądu wniosek o upadłość. Dla kibiców piłki nożnej był to na pewno duży szok, po tych wszystkich informacjach kwotach, jakie muszą płacić telewizje poszczególnych krajów za prawa do transmisji Mistrzostw Świata w Korei i Japonii. Cóż okazało się, że prawa do transmisji były przysłowiowym gwoździem do trumny Kirch Gruppe. Na szczęście to bankructwo nie będzie miało wpływu na czy obejrzymy te mistrzostwa w polskiej telewizji, oczywiście jeśli kupimy odbiorniki platformy cyfrowej Polsatu lub dogadają się TVP i Polsat. Najwięcej zamieszania bankructwo to wzbudziło, co oczywiste, w Niemczech. Tam Kirch trzymał łapę na większości najważniejszych wydarzeń sportowych, takich jak wyścigi Formuły 1, boksu, czy też nas najbardziej interesującej Bundesligi. Robił to wszystko przy pomocy swojej platformy cyfrowej Premiere World. To, że w Niemczech nie będzie się oglądać wyścigów samochodowych (co mało prawdopodobne), to nie nasz problem, ale z Bundesligą jest inaczej. Dla większości klubów grających w czołowych niemieckich ligach pieniądze wpłacane przez Kircha były tak samo ważne jak dla polskich klubów pieniądze płynące z konta Canal+. Czyli stanowiły podstawę ich budżetów. Jedynie kilka największych klubów będzie w stanie przetrwać po zakręceniu kurka z kasą. Ale i tak będzie to tylko wegetacja, ponieważ wszystkie największe gwiazdy wybiorą kluby z bogatszych lig zagranicznych, zagranicznych kasa będzie i większa i pewniejsza. |
Dla takich kameralnych drużyn jak zdegradowany już prawie St.
Pauli oznacza koniec. Premiere wydało na Bundesligę w zeszłym roku 360 milionów euro. I mimo tych gigantycznych
pieniędzy kluby niemieckie nie były uważane w europie za potentatów (może poza Bayernem Monachium). Bez tych
milionów niemiecka liga może się stać równie prowincjonalna jak, nie przymierzając, polska.
Skoro już wywołałem Ligę Polską, to warto zastanowić się, jaką naukę możemy wyciągnąć z tego, co przytrafiło się naszym zachodnim sąsiadom. Sytuacja naszej ligi pod względem finansowym jest, oczywiście zachowując stosowne proporcje, taka sama jak ligi niemieckiej. Duża część budżetów większości naszych klubów jest w dużym stopniu uzależniona od regularnych dostaw gotówki od Canal+. Zapłacił on ponad 50 milionów euro za prawa do transmisji spotkań polskiej ligi na pięć lat. Do tego czasu jesteśmy w miarę zabezpieczeni i trzeba jak najszybciej pomyśleć o odpowiednim uatrakcyjnieniu piłki ligowej, oraz pozyskaniu możnych sponsorów. Ale jeśli po upłynięciu tych pięciu lat zarządowi Canal+ wyda się niepotrzebne utrzymywanie polskiej, lub, co bardziej prawdopodobne po wchłonięciu Wizji TV i deklaracjach Polsatu o wycofaniu się ze transmitowania piłki, zapłaci on dużo mniejsze pieniądze. Wtedy może okazać się, że telewizja publiczna nie będzie w stanie wesprzeć, co planuje się zrobić w Niemczech), naszych ligowców. Będziemy mieli wtedy wielki problem, i słabą ligę. Cóż mam nadzieję, że tym razem Polak będzie mądry przed, a nie po szkodzie. |
| <-- poprzedni | Copyrights © 2001-02 iGol. Wszelkie prawa zastrzeżone. | następny --> |