| online | kont@kt |
| <-- spis treści --> | |
|
Wieści z kadry Czyli co słychać w drużynie biało-czerwonych Marzec: Dudek drugim bramkarzem Europy Jerzy Dudek - bramkarz reprezentacji Polski i angielskiego Liverpoolu dostał dwie nominacje na bramkarza marca w Europie. W głosowaniu wzięło udział osiem największych europejskich magazynów sportowych. Polak na pozycji bramkarza przegrał tylko z Włochem Francesco Toldo (Inter Mediolan) stosunkiem głosów 2:4. Pod uwagę brani byli również Oliver Kahn (Bayern Monachium) i David Seaman (Arsenal), którzy otrzymali po jednym głosie. "11" marca wg największych europejskich magazynów sportowych: Toldo (Inter) - Panucci (Roma), Hyypia (Liverpool), Hierro (Real), Riise (Liverpool) - Pires (Arsenal), Seedorf (Inter), Ballack (Bayer), Recoba (Inter) - Diego Tristan (Deportivo), Montella (Roma). Marek Koźmiński pożegnał się z Serie A Piłkarska reprezentacja Polski przegrała drugi z rzędu mecz w ramach przygotowań do finałów mistrzostw świata. W środę w Bydgoszczy uległa Rumunii 1:2. W pomeczowych komentarzach nie słychać jednak słów niepokoju. Nastroje w polskiej reprezentacji po środowym występie chyba najlepiej przedstawił Tomasz Hajto, strzelec jedynej bramki dla podopiecznych Jerzego Engela. Poirytowany pytaniami dziennikarzy o słabą dyspozycję zespołu powiedział: "Przecież to normalne że możemy jeden mecz przegrać a drugi zagrać słabo. Co można więcej powiedzieć? Straciliśmy dwie głupie bramki, których nie powinniśmy stracić. Chcieliśmy to odrobić w drugiej połowie, ale nie udało nam się." Hajto w środowym meczu zagrał na nietypowej dla siebie pozycji, był defensywnym pomocnikiem. Zmiana ustawienia podyktowana była słabą dyspozycją Tomasza Wałdocha i Piotra Świerczewskiego, podstawowych zawodników drużyny Engela, którzy z powodu przemęczenia ligowymi meczami usiedli na ławce rezerwowych. Pod ich nieobecność selekcjoner postanowił zmienić nieco ustawienie swojej drużyny i wypróbować kilku dublerów. "Trener chciał wypróbować coś innego, bo być może w ten sposób zagramy przeciwko Portugalii. Niestety, nie układało nam się to jednak zbyt dobrze w pierwszej połowie. W następnym spotkaniu zagramy już chyba bardziej nastawieni na spotkanie z Koreą Płn." - ocenił Hajto. O krótkie podsumowanie przygotowań polskich piłkarzy do finałów MŚ pokusił się Tomasz Wałdoch, który dotychczas pełnił funkcję kapitana drużyny Engela. "Po uzyskaniu awansu rozpoczęliśmy przygotowania do turnieju. Obecnie z pewnością nie wygląda to tak, jakbyśmy sobie tego życzyli. Nie ma co jednak popadać w panikę. Zdaję sobie sprawę, że kibice oczekują zwycięstw, zwłaszcza gdy polska reprezentacja gra u siebie. My też oczywiście tego chcemy, ale zawsze trzeba wkalkulować porażkę. Przed rozpoczęciem eliminacji też rozegraliśmy kilka nieudanych spotkań, wtedy nikt nie był zadowolony, była jedna wielka niewiadoma. A potem wszystko przecież było dobrze. Dlatego na nasz zespół nie należy patrzeć pesymistycznie, przed nami kolejne spotkanie, a optymalną formę chcielibyśmy zaprezentować oczywiście podczas mistrzostw świata" - powiedział Wałdoch. Następne spotkanie Polacy rozegrają 18 maja w Warszawie. Ostatnim rywalem podopiecznych Engela przed wylotem do Korei Płd. będzie Estonia. Niemieckie kluby zainteresowane Maciejem Żurawskim Napastnik Wisły Kraków i piłkarskiej reprezentacji Polski Maciej Żurawski znajduje się w kręgu zainteresowania kilku klubów niemieckich - poinformował na swojej stronie internetowej fachowym magazyn "Kicker". Zainteresowanie pozyskaniem lidera klasyfikacji strzelców polskiej ekstraklasy wyrazili działacze Hannoveru 96, który zapewnił już sobie awans do pierwszej ligi. Trener Ralf Rangnick obserwował polskiego napastnika w spotkaniu reprezentacji z Rumunią w Bydgoszczy. Zdaniem "Kickera" nie jest to jedyny zespół, który w nowym sezonie widziałby w swoim składzie Żurawskiego. Wstępne zainteresowanie Polakiem wyraziły także inne kluby pierwszoligowe - VfB Stuttgart oraz Hamburger SV. 26 maja ostatni sparing przed mistrzostwami świata 26 maja piłkarska reprezentacja Polski rozegra ostatni mecz sparingowy przed rozpoczynającymi się 30 maja finałami mistrzostw świata - poinformował na swojej stronie internetowej Polski Związek Piłki Nożnej. Rywalem podopiecznych trenera Jerzego Engela będzie koreańska drużyna Seongnam Ilhwa FC, a spotkanie odbędzie się na stadionie miejskim w Seongnam. Godzina spotkania zostanie ustalona prawdopodobnie dopiero po przylocie "biało-czerwonych" do Korei Południowej. Polacy do Korei odlecą z Warszawy 22 maja o godzinie 22.00. Po międzylądowaniach w Astanie (Kazachstan) oraz Pekinie do koreańskiego Cheongju przylecą około godziny 20.00 czasu miejscowego następnego dnia. Podróż będzie trwać około 14 godzin. Pierwszym rywalem reprezentacji Polski w finałach MŚ będzie zespół Korei Południowej. Mecz odbędzie się 4 czerwca w Pusanie. |
Tomasz Kłos przeniesie się do Liverpoolu? Poważne zainteresowanie Tomaszem Kłosem wykazują działacze z Liverpoolu, ale nie z klubu Jerzego Dudka, lecz z konkurencyjnego Evertonu. W Anglii sprawę transferu Kłosa do Evertonu pilotuje były reprezentant Izraela, a dziś menedżer Ronny Rosentahl. Obrońca reprezentacji Polski już przed kilkoma miesiącami mówił o możliwości opuszczenia Kaiserslautern, gdzie częściej przesiadywał na ławce rezerwowych. Adam Mandziara, menedżer zawodnika powiedział, że Kłos powinien odejść do Evertonu za 800 tysięcy euro. Polscy piłkarze wybierali numery na mistrzostwa świata W poniedziałek wieczorem w Konstancinie polscy piłkarze przydzielali sobie numery na koszulkach z jakimi będą grać na mistrzostwach świata. O niektóre numery walka była ostra i zgodnie z umową dochodziło wtedy do licytacji. - Najwięcej emocji wzbudziła licytacja numeru 6. Bardzo chciał w nim grać Tomasz Hajto ale koledzy w reprezentacji podpuszczali go i licytowali coraz wyższe kwoty. W końcu jednak Hajto dopiął swego - powiedział wiceprezes PZPN Zbigniew Boniek. Dodał że pieniądze z licytacji zostaną przed wyjazdem na mundial przekazane na cel charytatywny. Jeśli chodzi o bramkarzy nie było najmniejszych wątpliwości. Mają numery 1, 12, 22. Z numerem 1 będzie grał Jerzy Dudek. Nr 10 przypadnie Radosławowi Kałużnemu, choć również musiał walczyć w licytacji. Nikt nie wziął sobie 11, która jest przeznaczona dla nieobecnego w Polsce Emmanuela Olisadebe. Wolna jest także 16. Z numerem 20 wystąpi Jacek Bąk. - Koszulka trafia w godne ręce. Jacek to mój ulubieniec - powiedział Boniek, który z koszulką z tym numerem grał na mundialu w Hiszpanii. To oczywiście nie oznacza, że ci zawodnicy, którzy brali udział w poniedziałkowym wyborze pojadą na MŚ i będą mieli te numery na koszulkach. Ale ich ewentualni zastępcy nie będą już mieli możliwości wyboru. Ruchy kadrowe kadrowiczów Zanosi się na to, że jeszcze przed MŚ w Japonii i Korei Płd. kilku reprezentantów Polski zmieni kluby. Mówi się, że do Bundesligi trafi następny piłkarz z Polski - Maciej Żurawski (Wisła Kraków), lider klasyfikacji najlepszych strzelców naszej ligi z 19 na razie bramkami. Podczas towarzyskiego spotkania z Rumunią napastnika obserwował w Bydgoszczy Ralf Rangnick, trener Hannoveru 96, który właśnie awansował do Bundesligi. Niemiecka gazeta "Kicker" podaje, że Polakiem interesują się także VfB Stuttgart i Hamburger SV. Hamburger upatrzył sobie podobno Radosława Kałużnego, który wypożyczony z Wisły Kraków gra w Energie Cottbus. Klub z Chociebuża miałby wykupić pomocnika definitywnie, a potem z zyskiem sprzedać do HSV... Natomiast Paweł Kryszałowicz miałby przenieść się z II-ligowego Eintrachtu Frankfurt nad Menem do I-ligowej Hansy Rostock. Z kolei obrońcę belgijskiego Excelsioru Mouscron Michała Żewłakowa obserwował ponoć w Bydgoszczy wysłannik Ajaxu Amsterdam. Bramkarz Radosław Majdan zbiera w tureckim Goeztepe tak dobre recenzje, że podobno wprawił w stan pożądania działaczy Denizlisporu (niestety klub ten znany jest z nie wywiązywania się ze zobowiązań, np. nie zapłacił Wiśle Kraków za wypożyczenie Olgierda Moskalewicza i Artura Sarnata), a nawet czołowego klubu tureckiego - Fenerbahce. Piłkarz Legii Warszawa Bartosz Karwan uzgodnił warunki kontraktu z Herthą Berlin. Menedżer klubu Dieter Hoeness powiedział w piątek, że umowa czeka już tylko na podpis Polaka. "Między nami wszystko już jest od jakiegoś czasu uzgodnione. Nie ustalaliśmy, kiedy podamy mój transfer do wiadomości publicznej. Widocznie menedżer Hoeness uznał, że dzisiaj przyszedł ten moment. Potwierdzam i mogę powiedzieć: Jestem piłkarzem Herthy. Mój podpis pod umową jest formalnością. Pojadę do Berlina w najbliższym czasie" - powiedział Karwan. "Ostatnio w prasie spekulowało się o moim przejściu do Herthy albo Schalke 04 Gelsenkirchen. Ale ja już na początku roku zdecydowałem, że zamienię Legię na Herthę. Do nowego klubu dołączę na stałe prawdopodobnie w lipcu" - dodał piłkarz. "Hertha jest naprawdę dobrym klubem. W ostatnich latach zajmowali dobre miejsca w Bundeslidze, grali w Lidze Mistrzów. Wydaje się, że klub czeka dobra przyszłość i mam nadzieję być jej częścią. Od jakiegoś czasu uczę się niemieckiego. Nie jestem jeszcze w stanie płynnie rozmawiać, ale idzie mi coraz lepiej". Na podstawie: http://www.ekstraklasa.com.pl Polska Agencja Prasowa http://www.kadra.pl "Gazeta Wyborcza" "Wprost" on-line "Super Express" "Tempo" "Przegląd Sportowy" |
| <-- poprzedni | Copyrights © 2001-02 iGol. Wszelkie prawa zastrzeżone. | następny --> |