| online | kont@kt |
| <-- spis treści --> | |
|
Reformowanie reformy PZPN zamierza kolejny raz zreformować ligę Polska ekstraklasa została zreformowana kilka miesięcy temu, a już władze Polskiego Związku Piłki Nożnej zamierzają ją ponownie zreformować. Wieści o pomyśle nowej reformy "wyciekły" z PZPN-u całkiem niedawno, i nie ucichły jeszcze głosy oburzenia prawie wszystkich ludzi zajmujących się piłką nożną w Polsce. Zabawne w tym wszystkim jest to, że pomysł podzielenia pierwszej ligi na dwie grupy: A i B a potem mistrzowską oraz spadkową nie wywołał takiej gwałtownej odpowiedzi. Ci którzy jeszcze nie mieli okazji słyszeć o nowej reformie, co mało prawdopodobne, powinni wiedzieć, że głównym pomysłem tej reformy jest zlikwidowanie podziały na dwie grupy i zmniejszenie ilości klubów występujących w poszczególnych klasach rozrywkowych (np. w ekstraklasie do 12). Prezes PZPN-u wraz z swoimi doradcami zapewne przewiduje, że spowoduje to zwiększenie ilości atrakcyjnych meczów na wysokim poziomie. Częściowo można się z tym zgodzić, ponieważ liga tracąc wspaniale grające drużyny jak Stomil czy Śląsk może tylko na tym zyskać. Ale każdy kij ma dwa końce, i ograniczenie ilości klubów w ekstraklasie do zaledwie tuzina może spowodować zmniejszenie ilości kibiców pasjonujących się ligą w miastach, w których nie będzie już klubów występujących w najwyższej klasie rozgrywkowej. Zapewne część kibiców się ze mną nie zgodzi, ale uważam, że z tak zmniejszoną pierwszą ligą może stać się to samo, co jest z Polską Ligą Hokeja (oczywiście zachowując odpowiednie proporcje). Mianowicie, poza ośrodkami w których będą grały drużyny, mało kto będzie się emocjonował ekstraklasą. |
Już teraz słychać narzekania telewizji publicznej na nieopłacalność produkcji magazynu "Gol",
ponieważ jego oglądalność nie jest zbyt oszałamiająca i rzadko kiedy przekracza 2 miliony. Przy
takim Małyszu to rzeczywiście kiepsko wygląda. A jeśli TVP S.A. zrezygnuje z pokazywania
krótkich relacji z meczów, to polska piłka klubowa może znaleźć się na równi pochyłej, ponieważ
za te kilka Canal+ nie będzie miał już konkurentów do nabycia praw telewizyjnych, zapłaci dużo
mniej niż te 20 mln na sezon, a z reklamami no koszulkach i banerach nie jest za dobrze. Tym
sposobem doszliśmy do ekonomicznego aspektu nowo wymyślonej reformy.
Już teraz prezesi klubów znajdujących się poza ekstraklasą narzekają, że mają ogromne problemy z
znalezieniem sponsorów dla swoich drużyn. Potencjalni sponsorzy mówią im, że reklama w drugiej
lidze to nie taki splendor dla firmy. I pozostają tylko drobni sponsorzy, którzy zainteresowani
są lokalnym rynkiem, ale ich wsparcie też jest "lokalne". Wraz z zmniejszeniem liczby drużyn w
ekstraklasie zmniejszy się też ilość drużyn w drugiej i trzecie lidze. A im niższa klasa
rozgrywkowa tym trudniej jest związać koniec z końcem.
Jedyną nadzieją pozostaje to, że w Polskiej piłce z reguły się dużo gada, a mało robi. Ten felieton nie jest atakiem na szefostwo Polskiego Związku Piłki Nożnej, wręcz przeciwnie, uważam, że jak na razie wykonali kawał dobrej roboty. I mam nadzieję, że nadal będą starali się robić jak najlepiej dla polskiej piłki, ale muszą pamiętać, że co za dużo to niezdrowo. Szczególnie za dużo reform. |
| <-- poprzedni | Copyrights © 2001-02 iGol. Wszelkie prawa zastrzeżone. | następny --> |