50
    online    kont@kt
<-- spis treści -->

 Reprezentacja
Wieści z kadry
Czyli co słychać w drużynie biało-czerwonych

Jakub Wierzchowski musi grać
Wojciech Kowalewski odchodzi do Szachtara Donieck. Kto więc zostanie pierwszym bramkarzem Legii i zastąpi popularnego "Gibona"?

- Nie mamy zbyt dużego wyboru - powiedział nam prezes Legii Krzysztof Miklas. - Kupiliśmy niedawno Radostina Stanewa, reprezentanta Bułgarii, mającego za sobą 150 występów w lidze bułgarskiej. Stanew bardzo dobrze spisywał się w meczach kontrolnych, więc raczej on będzie pierwszym. Ale kto będzie drugim bramkarzem? Przyznam, że tego jeszcze nie wiemy.

Z dobrze poinformowanych źródeł dowiedzieliśmy się, że Legia rozważa zatrudnienie rezerwowego bramkarza reprezentacji Polski, Jakuba Wierzchowskiego (na zdjęciu), który od ponad pół roku przebywa w Werderze Brema. Kuba nie zdołał wywalczyć sobie miejsca w bramce klubu Bundesligi. I nawet po oczekiwanym w czerwcu odejściu z Werderu do Schalke Franka Rosta, Polak raczej nie ma już szans na grę w Bremie.

Wierzchowski po cichu liczy na wyjazd z drużyną Jerzego Engela na finały mistrzostw świata, ale warunkiem udziału w tej imprezie są występy w ligowych meczach przez najbliższe dwa miesiące. W Werderze na pewno nie spełni tego warunku, więc rozgląda się za nowym zespołem, w którym mógłby bronić.

Ruch Chorzów, z którego Kuba poszedł do Werderu nie jest zbytnio zainteresowany przygarnięciem swego byłego bramkarza. "Niebieskich" po prostu nie stać teraz na utrzymanie reprezentacyjnego golkipera. Lepszą sytuację finansową od Ruchu ma na pewno Legia. Sęk w tym, czy warto na Łazienkowskiej wydać sporo pieniędzy na drugiego bramkarza, skoro dobre recenzje zbierał w sparingach Stanew.

Legia ma z obsadą bramki twardy orzech do zgryzienia. Na Łazienkowskiej wiedzą przynajmniej jedno - na pewno nie zatrudnią szukającego klubu i mającego ten sam problem w reprezentacji co Wierzchowski, Adama Matyska.

- Z całym szacunkiem, ale Adam jest dla nas za stary, a my potrzebujemy bramkarza przynajmniej na dwa, trzy sezony - oznajmił prezes Miklas.



Adam Matysek: wracam do Polski
- Na 99 proc. zagram w polskiej ekstraklasie, ale nie mogę jeszcze zdradzić gdzie - mówi bramkarz reprezentacji Polski Adam Matysek

Artur Brzozowski: Wie Pan już, w jakim klubie będzie grał w rundzie wiosennej?

Adam Matysek: Do końca jeszcze nie. Ale myślę, że wszystko wyjaśni się w ciągu trzech lub czterech najbliższych dni.

Czy istnieje możliwość, że znajdzie Pan zatrudnienie w którejś z lig zagranicznych?

- To już praktycznie niemożliwe. W zasadzie we wszystkich mocniejszych ligach nie można już dokonywać transferów, więc nie mam wielkiego wyboru. Szkoda, że w Niemczech skończył się już okres transferowy, bo kontrakt ze mną chciała podpisać Hansa Rostock.

Pozostała już Panu tylko gra w lidze polskiej...

- Nie ukrywam, że od jakiegoś czasu prowadzę rozmowy z pewnymi działaczami w Polsce. Jednak na razie nie mogę ujawnić żadnych szczegółów. Może poza tym, że nie wrócę do Zagłębia Lubin, w którym występowałem w końcówce rundy jesiennej.

Na ile procent zagra Pan w rundzie rewanżowej w polskiej ekstraklasie?

- Na 99.

Czy klubem, z którym podpisze Pan kontrakt, będzie Legia Warszawa czy Górnik Zabrze?

- Dziś nic na ten temat nie mogę powiedzieć.



Wszystkie mecze eliminacyjne ME na Stadionie Śląskim
Stadion Śląski jest dla polskiej reprezentacji piłkarskiej magicznym obiektem. Na nim odnosiła ona bardzo ważne zwycięstwa, torujące jej drogę na światowe salony. Wystarczy wspomnieć eliminacyjne spotkanie mistrzostw świata z Norwegią rozegrane 1 września ubiegłego roku. Polacy zwyciężyli 3:0, zapewniając sobie po szesnastu latach awans do finałowego turnieju mistrzostw świata 2002.

Nie omieszkał o tym wspomnieć trener reprezentacji Jerzy Engel na spotkaniu z kibicami w sali Miejskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji w Zabrzu, podkreślając wspaniałą atmosferą "śląskiego giganta", która wyzwala u zawodników dodatkową motywację i skłania do gry na najwyższych obrotach. Selekcjoner narodowej jedenastki zadeklarował, że wszystkie eliminacyjne mecze mistrzostw Europy 2004 rozegrane zostaną na Stadionie Śląskim. Wywołało to olbrzymią owację wśród licznie zebranych słuchaczy. Byli wśród nich zarówno dorośli sympatycy futbolu, jak i młodzi fani piłki nożnej. Szczególną uwagę zwracali chłopcy z piłkarskiej szkółki "Promotor" działającej przy MOSiR Zabrze.

Trener Engel zaproszony przez dyskusyjny klub "Agora" istniejący przy Miejskiej Bibliotece Publicznej w Zabrzu, a także przez posła Józefa Kubicę przez ponad godzinę wytrwale odpowiadał na kilkadziesiąt pytań dotyczących nie tylko reprezentacji Polski. Trzeba przyznać, że pan Jerzy czynił to z wielką swobodą, a nawet gracją i już na samym początku zdobył sobie uznanie słuchaczy.

Do mistrzostw świata pozostało nieco ponad trzy miesiące. Nic dziwnego, że występ Polaków na tej najważniejszej, futbolowej imprezie wywołał największe zainteresowanie. Pytany o to, jakie szanse mają Polacy w czerwcu na stadionach w Korei Południowej i Japonii Jerzy Engel odpowiedział:

- Teraz trudno stwierdzić, o co będziemy walczyć. Więcej na ten temat będę mógł powiedzieć 23 maja, kiedy wylecimy na ostatnie przed mistrzostwami świata zgrupowanie do Korei Południowej. Wtedy wiadomo będzie na jakich będziemy mogli liczyć zawodników. Mamy już oczywiście wyselekcjonowaną kadrę liczącą osiemnastu zawodników, a także kandydatów na pozostałych pięć miejsc, ale proszę pamiętać o tym, że przecież mogą się zdarzyć jakieś nieprzewidziane kontuzje i wtedy trzeba będzie powołać zupełnie nowych piłkarzy. O sukcesach naszej drużyny decydowała do tej pory gra wszystkich zawodników. Oni tworzyli bardzo dobrze rozumiejący się kolektyw. W reprezentacji nie ma rezerwowych, wszyscy są gotowi do wykonywania określonych założeń taktycznych, dlatego tak ważne jest to, aby każdy z reprezentantów przed wyjazdem na mistrzostwa świata był zdrowy. Naszym podstawowym celem w MŚ jest wyjście z grupy, potem awans do najlepszej ósemki, a następnie dotarcie do strefy medalowej. Futbol to jednak wielka loteria. Można bardzo dobrze grać i nie wyjść z grupy, albo grać słabo i dotrzeć nawet do finału - mówił trener Engel.

Kiedyś piłkarze ze śląskich klubów stanowili trzon reprezentacji. Teraz zostały po tym tylko wspomnienia, choć jak zauważył trener Engel, Jerzy Dudek wywodzi się z Knurowa i o tym zawsze pamięta i przypomina.

Od pewnego czasu trwa dyskusja na temat zmniejszenia ekstraklasy z 16 do 12 drużyn. Jerzy Engel jest za redukcją w ekstraklasie. Według niego przy mniejszej ilości zespołów dostawałyby one więcej pieniędzy. Jest on także zwolennikiem likwidacji Pucharu Ligi, a zaoszczędzone w ten sposób pieniądze można byłoby przeznaczyć na rozgrywki ligowe.

To tylko niektóre z wątków spotkania Jerzego Engela z sympatykami futbolu w Zabrzu



TVP: Polsat nie chce dzielić się prawami do relacji z MŚ


Odrzucenie oferty Telewizji Polskiej, dotyczącej udostępnienia praw do emisji wybranych meczów z tegorocznych piłkarskich mistrzostw świata oznacza, że Polsat nie zamierza się dzielić tymi prawami - napisano w wydanym w środę oświadczeniu TVP.

"W dokumencie TV Polsat odrzucającym ofertę TVP jako +finansowo niepoważną+ brak jest jakichkolwiek innych propozycji dotyczących ewentualnego udostępnienia omawianych praw" - podano w przesłanym do Polsatu stanowisku TVP.

TVP uważa, że: "TV Polsat nie chcąc prowadzić dalszych negocjacji w tej sprawie rozmija się z własnymi wcześniejszymi deklaracjami woli rozwiązania problemu tak ważnego dla polskich kibiców."

"Telewizja Polska wyraża nadzieję, że zbliżające się MŚ w piłce nożnej zostaną pokazane w paśmie niekodowanym, dostępnym nieodpłatnie dla wszystkich miłośników tego sportu. O to niedawno apelowała FIFA. Liczymy także, że właśnie to rozwiązanie zagwarantują organizacje i instytucje odpowiedzialne za ład medialny w Polsce: Krajowa Rada Radia i Telewizji i Sejmowa Komisja ds. Środków Masowego Przekazu i Kultury" - stwierdził zarząd TVP.

We wtorek Polsat odrzucił ofertę TVP dotyczącą udostępnienia praw do emisji sześciu meczów - z udziałem reprezentacji Polski, półfinałów i finału oraz skrótów ze wszystkich spotkań turnieju.

W wydanym oświadczeniu zarząd Polsatu napisał: "Przedstawiona oferta jest propozycją finansowo niepoważną i nie może zostać przez nas przyjęta. W czasie, kiedy polska drużyna narodowa nie zakwalifikowała się jeszcze do rozgrywek o Puchar Świata, TVP gotowa była wydać na prawa do nich kwotę wielokrotnie wyższą od tej, którą zaproponowała teraz Polsatowi".

W piśmie przesłanym do TVP stacja Zygmunta Solorza złożyła także deklarację: "Wobec takiej postawy TVP, Polsat podtrzymał swoją decyzję o nadawaniu transmisji z MŚ na żywo, w ogólnodostępnym kanale satelitarnym. Najważniejsze spotkania, w tym mecze reprezentacji Polski, będą pokazywane w telewizji naziemnej w porze największej oglądalności.

Polsat jest w Polsce jedynym właścicielem praw do transmisji z MŚ. Stacja twierdzi, że pokaże bezpłatnie spotkania polskich piłkarzy, ale do tego potrzebne będzie wykupienie dekodera. Większość kibiców uważa, że mecze z udziałem reprezentacji Polski i najważniejsze spotkania turnieju powinny być pokazywane w kanale otwartym.
Eliminacje ME 2004 - San Marino pierwszym rywalem Polski
7 września wyjazdowym meczem z San Marino piłkarska reprezentacja Polski rozpocznie eliminacje do mistrzostw Europy, które odbędą się w 2004 roku w Portugalii.

W środę w Sztokholmie terminarz rozgrywek grupy 4 ustalili przedstawiciele federacji piłkarskich Polski, Szwecji, Łotwy, Węgier i San Marino.

Terminarz meczów eliminacyjnych reprezentacji Polski:

7.9.2002: San Marino - Polska
12.10.2002: Polska - Łotwa
29.3.2003: Polska - Węgry
2.4.2003: Polska - San Marino
11.6.2003: Szwecja - Polska
6.9.2003: Łotwa - Polska
10.9.2003: Polska - Szwecja
11.10.2003: Węgry - Polska




Bilety na mistrzostwa za pośrednictwem PZPN
Maksymalnie 4478 polskich kibiców będzie mogło obejrzeć jeden mecz Polaków podczas pierwszej rundy finałów piłkarskich mistrzostw świata. Do Polskiego Związku Piłki Nożnej od kibiców napłynęły już pierwsze zamówienia na bilety. W pierwszej rundzie polscy piłkarze zagrają na stadionach w Pusan (z Koreą Płd.), Jeonju (z Portugalią) i Daejeon (z USA). Największą pojemność ma arena spotkania z Koreańczykami, która może pomieścić 55 982 widzów. Dla kibiców z Polski przewidziano osiem procent miejsc. Zatem mecz będzie mogło obejrzeć 4478 Polaków.

Stadion w Jeonju ma pojemność 42 391 miejsc, na ten obiekt będzie mogło wejść 3391 Polaków. Stadion w Daejeon może pomieścić 40 407 widzów, będzie mógł przyjąć 3232 gości z Polski.

Nie wiadomo obecnie, czy wszystkie miejsca przewidziane dla polskich kibiców zostaną wypełnione. Przyjmowanie zamówień będzie trwało do 28 lutego i dopiero po tym terminie wnioski zostaną przekazane do FIFA, która po wydrukowaniu imiennych biletów prześlę je w połowie kwietnia do PZPN.

Największą przeszkodą dla polskich kibiców w zakupie biletów z pewnością będzie ich cena. Przygotowano trzy kategorie biletów - pierwsza na miejsca w sektorach centralnych, druga na łuki trybun, a trzecia na sektory za bramkami. Najdroższe wejściówki będą w pierwszej kategorii - za obejrzenie jednego meczu polskich piłkarzy zapłacić trzeba będzie 165 dolarów, za dwa występy - 330 dolarów, a za trzy 495 dolarów.

Nieco tańsze są bilety na łuki trybun. Za jeden mecz Polaków zapłacić trzeba będzie 110 dolarów, za dwa 220 dolarów, za trzy 330 dolarów. W najtańszej, trzeciej kategorii miejsc, obejrzenie jednego spotkania polskich piłkarzy kosztuje 66 dolarów, dwóch meczów - 132 dolary, trzech - 198 dolarów.

Do dyspozycji będą dwa rodzaje biletów. Pierwszy to wejściówki na mecze fazy grupowej, drugi to bilety na przewidywane spotkania Polaków w kolejnych rundach turnieju w przypadku, gdy podopieczni Jerzego Engela wyjdą z grupy. Na spotkanie w 1/8 finału najdroższy bilet kosztuje 248 dolarów, "średni" 193 dolary, najtańszy 110 dolarów.

Polscy kibice, którzy zapłacą za bilety na mecze po wyjściu polskiej reprezentacji z grupy otrzymają karty elektroniczne i przy ich pomocy będą mogli wydrukować bilety na opłacone wcześniej mecze polskiej drużyny, sukcesywnie wraz z postępami Polaków podczas turnieju.

Jeśli polscy piłkarze awansują do 1/4 finału, za bilet na sektory centralne zapłacić trzeba 330 dolarów, za miejsce na łukach 220 dolarów a za oglądanie spotkania z sektora za bramkami trzeba wyłożyć z portfela 138 dolarów. Jeszcze droższe są bilety na spotkanie 1/2 finału, gdyby Polacy tam dotarli. Pierwsza kategoria wejściówek kosztuje 550 dolarów, druga - 330, a trzecia - 192 dolary.

Gdyby polscy reprezentanci grali o trzecie miejsce, wówczas ich kibice będą musieli zapłacić tak samo, jak za mecz 1/8 finału (248, 193 i 110 dolarów). Najdroższy jest finał rozgrywany w Japonii. Jeśli podopieczni Engela w nim wystąpią, wówczas bilet w pierwszej kategorii będzie kosztował 825 dolarów, w drugiej - 550, a w trzeciej - 330 dolarów.

W przypadku nadpłaty, czyli wówczas gdy polska reprezentacja odpadnie z turnieju po pierwszej rundzie, FIFA poprzez PZPN zwróci kibicom nadpłaconą kwotę, pomniejszoną o 10 dolarów opłaty manipulacyjnej.

Polscy kibice, którzy chcą obejrzeć spotkania innych drużyn, muszą bilety na te mecze zamawiać bezpośrednio w FIFA.



Milan i Lazio zainteresowane Olisadebe
Agent Emmanuela Olisadebe Antonio Caliendo poinformował, że reprezentantem Polski poważnie interesują się Lazio i AC Milan.

"Milan i Lazio kontaktowały się ze mną w sprawie ewentualnych testów Emmanuela. Te kluby potrzebują takiego napastnika. Na razie rozmawiałem tylko z przedstawicielem Lazio, ale były to tylko wstępne negocjacje. Okres transferowy we Włoszech jest już jednak zamknięty. Do transferu najwcześniej dojdzie więc dopiero latem" - powiedział Caliendo dla onefootball.

"Kluby będą podejmowały konkretne decyzje dopiero po mistrzostwach świata. Teraz sondują rynek. To dobrze, że Emmanuelem interesują się takie firmy jak Milan i Lazio" - dodał agent Polaka.



Ranking FIFA - spadek Polski o pięć pozycji
W najnowszym rankingu FIFA reprezentacja Polski została sklasyfikowana na 36. miejscu, czyli zanotowała spadek w porównaniu do notowania styczniowego o pięć pozycji. Pierwsze miejsce utrzymali Francuzi, aktualni mistrzowie świata i Europy. Za plecami "Trójkolorowych" znajduje się Argentyna, zaś na trzeciej pozycji Brazylia.

Z rywali reprezentacji Polski w finałach mistrzostw świata 2002 najwyżej sklasyfikowana jest Portugalia - na 4. miejscu. Wyżej od drużyny Jerzego Engela jest także zespół Stanów Zjednoczonych. Amerykanie zanotowali dość duży skok w porównaniu z rankingiem styczniowym z 24. na 13. miejsce. Korea Południowa zajmuje dopiero 41. miejsce - szczebel wyżej niż przed miesiącem.

Oto czołowa "20" rankingu:

1. Francja 809 pkt
2. Argentyna 799
3. Brazylia 791
4. Portugalia 738
5. Kolumbia 737
6. Włochy 731
7. Hiszpania 727
8. Holandia 720
8. Meksyk 720
10. Anglia 709
11. Jugosławia 707
12. Niemcy 704
13. USA 696
14. Paragwaj 689
15. Czechy 686
16. Rumunia 684
17. Szwecja 679
18. Kemerun 673
19. Irlandia 670
19. Dania 670
(...)
36. Polska 627
(...)
41. Korea Płd. 602


Na podstawie:
http://www.ekstraklasa.com.pl
Polska Agencja Prasowa
http://www.kadra.pl
"Gazeta Wyborcza"
"Super Express"
"Tempo"

<-- poprzedni Copyrights © 2001-02 iGol. Wszelkie prawa zastrzeżone. następny -->