44
    online    kont@kt
<-- spis treści -->

 Reprezentacja
Puchar Narodów Afryki
Najcenniejsze afrykańskie trofeum

Znowu Kamerun XXIII finały Pucharu Narodów Afryki odbyły się na przełomie stycznia i lutego 2002. Po raz pierwszy w historii najlepsze afrykańskie reprezentacje gościło Mali. W turnieju wzięło udział 16 drużyn, wśród których od początku faworytami byli finaliści tegorocznych mistrzostw świata: Nigeria, Kamerun, RPA, Senegal oraz Tunezja. Spośród tych drużyn ostatecznie trzy zakwalifikowały się do rozgrywek półfinałowych. Końcowe rozstrzygnięcie turnieju nie stanowiło sensacji - po raz trzeci w historii tryumfował Kamerun, który, podobnie jak przed dwoma laty, w ostatnim meczu udowodnił swą wyższość nad drużyną przeciwną dopiero po serii rzutów karnych. Tym razem, co było pewnym zaskoczeniem, rywalem do zdobycia trofeum nie była Nigeria (z którą "Nieposkromione Lwy" spotykały się w finale za każdym razem, gdy wygrywały imprezę - 1984, 1988, 2000), ale Senegal. Niektórzy komentatorzy żartują, że w wygraniu Pucharu Narodów Afryki pomogła Kameruńczykom gra w koszulkach-bezrękawkach - ubiorze dotychczas niespotykanym na piłkarskich boiskach. Ta nowa moda wprawiła w osłupienie z pewnością nie tylko obserwatorów zawodów, ale i przeciwników Kamerunu.

Seydou Keita z Mali podczas meczu z RPA

Srodze zawiodła swych fanów wspomniana Nigeria, która choć przez większość półfinałowego meczu z Senegalem grała z przewagą jednego zawodnika (z boiska usunięty został, zresztą niesłusznie, Sarr), ostatecznie poległa w dogrywce. Trzecie miejsce przyjęto w ojczyznie Emmanuela Olisadebe jako porażkę i już zapowiadane są poważne zmiany w kadrze.

Polskie akcenty Największą niespodzianką XXIII PNA była postawa drużyny gospodarzy. Malijczycy zdołali awansować do ćwierćfinału, w którym uporali się z bardzo wymagającym rywalem - finalistą mistrzostw świata 1998 i 2002, najlepszą drużyną Afryki w w 1996 roku - RPA. Dla nas sukces to o tyle ważny, że wielki w nim udział miał nasz trener - Henryk Kasperczak. Choć "Kasper" ostatecznie nie zdobył kolejnego "afrykańskiego" medalu w swej szkoleniowej karierze (a ma już na swym koncie brąz z Wybrzeżem Kości Słoniowej i srebro z Tunezją) i tak z miejsca stał się bohaterem narodowym Mali. Abstrachując od tego, że poprzednie ekipy, które prowadził pan Henryk, były silniejsze kadrowo, należy przypomnieć, że pierwsze treningi ze swymi nowymi podopiecznymi Kaperczak miał dopiero w październiku 2001. Ciekawostką jest fakt, że prezydent Mali - Alpha Oumar Konare, studiował swego czasu wraz z żoną na Uniwersytecie Warszawskim i podobno świetnie mówi po polsku, co z pewnością było czynnikiem sprzyjającym przy angażowaniu szkoleniowca znad Wisły.

Henryk Kasperczak (Mali) podczas
półfinalu z Kamerunem

Innych polskich akcentów podczas tegorocznego turnieju nie było, chociaż... mogły być. W reprezentacji Nigerii miał ponoć zagrać Emmanuel Ekwueme - pomocnik Polonii Warszawa, plany jego pokrzyżowała jednak kontuzja. Kadry pozostałych "polskich" Afrykańczyków występujących w swych drużynach narodowych (Moussa Yahaya z Nigru, Dickson Choto i Shingyai Kaondera z Zimbabwe, które trenuje... Polak - Władysław Grabowski) nie przeszły pomyślnie eliminacji.

Afrykańskie gwiazdy W przeszłości wielokrotnie zdarzało się, że na Puchar Narodów Afryki nie przyjeżdżali najlepsi piłkarze, którzy nad grę w reprezentacji przedkładali występy w swych europejskich klubach. Motywacja ich była zrozumiała - bali się utraty miejsca w składzie, a co za tym idzie... pieniędzy.

W tegorocznym turnieju mogliśmy na szczęście podziwiać wiele gwiazd afrykańskiego futbolu. W kadrze Nigerii zagrali tak uznani zawodnicy jak Celestine Baybayaro z Chelsea Londyn, Nwankwo Kanu z Aresenalu, Augustine Okocha z Paris Saint Germain i Sunday Oliseh z Borussi Dortmund. W barwach Liberii zaprezentował się 35-letni George Weah - były najlepszy piłkarz świata, obecnie broniący barw klubu al-Jazirah ze Zjednoczonych Emiratów Arabskich. W reprezentacji Kamerunu brylowali Patrick Mboma (pod koniec imprezy odnósł kontuzję) z Parmy, Geremi z Realu Madryt i Samuel Eto'o z Mallorki, w Senegalu - najlepszy piłkarz Afryki w minionym roku - Elhadji Diouf (Lens).
Mimo że również arabscy przedstawiciele XXIII PNA mieli w swoich szeregach gwiazdy światowego formatu (jak na przykład Noureddine Naybet z Maroka), turnieju w Mali nie mogą zaliczyć do udanych. Dość powiedzieć, że Tunezja, Maroko i Algieria

Noureddine Naybet z Maroka atakuje
Thabo Mngomeni z RPA

zakończyły swą przygodę z mistrzostwami już po pierwszej rundzie, zaś Egipt, który jako jedyny północnoafrykański kraj zdołał awansować do ćwierćfinału, musiał uznać wyższość Kamerunu. Dominacja futbolu w wykonaniu reprezentacji z "czarnej" Afryki była w tym roku niepodważalna.

Skandale Nie obyło się bez afer. Oto najgłośniejsze z nich.

1) Przed półfinałowym meczem Mali - Kamerun (0:3) aresztowano trenera bramkarzy gości - Thomasa N'Kono. Ten najsłynniejszy w dziejach kameruńskiego futbolu golkiper usiłował dostać się na stadion w czasie, kiedy było to jeszcze niedozwolone. Podobno zaistniało podejrzenie, że N'Kono chciał wedrzeć się na murawę i rzucić urok na drużynę gospodarzy, jednak to tylko spekulacje. Faktem jest, że za zaistniałą sytuację oficjalnie przeprosił Kameruńczyków prezydent Mali.

Pius Ndiefi z Kamerunu i Fousseini
Diawara z Mali (półfinal)

2) Najbardziej znany reprezentant Ghany, ostoja defensywy Bayernu Monachium. - Samuel Kuffur, pokłócił się z trenerem i jeszcze w trakcie trwania pierwszej rundy wrócił do Niemiec.

3) Wkrótce po weliminowaniu z turnieju Liberii, jej prezydent - Charles Taylor, rozwiązał kadrę narodową. George Weah, nie kryjąc swej frustracji całą sytuację skomentował krótko: "Szef państwa chce mieć swoją własną drużynę". Napastnik reprezentacji Liberii poinformował prasę, że w przeszłości otrzymywał anonimy z pogróżkami, ponieważ prezydent Taylor był zazdrosny o jego popularność.

Skandale te na szczęście nie przysłoniły piękna typowego dla afrykańskiego futbolu.

Podsumowanie mecz o trzecie miejsce:
09.02.2002, Mopti, Mali - Nigeria 0:1 (Aiyegbeni, 30)

finał XIII Pucharu Narodów Afryki:
10. 02.2002, Bamako, Kamerun - Senegal 0:0 po dogrywce, 3:2 w karnych

Jedenastka turnieju: Tony Sylva (Senegal) - Taribo West (Nigeria), Rigobert Song Bahang (Kamerun), Hany Ramzy (Egipt), Ifeanyi Udeze (Nigeria) - Sibusiso Zuma (RPA), Seydou Keita (Mali), Rafik Saifi (Algieria) - Patrick M'Boma (Kamerun), Julius Agahowa (Nigeria), El Hadji Diouf (Senegal) Rezerwowi: Alioum Boukar (Kamerun) Radhi Jaidi (Tunezja), Geremi (Kamerun), Allasani Diao (Senegal), Bassala Toure (Mali), Hazem Emmam (Egipt)

Najlepsi strzelcy: 3 gole - Olembe i Mboma (Kamerun), Agahowa (Nigeria); 2 - Emmam (Egipt), Boakye (Ghana), Toure (Mali), Zerouali (Maroko), Diao (Senegal)

<-- poprzedni Copyrights © 2001-02 iGol. Wszelkie prawa zastrzeżone. następny -->