Reprezentacja

Urugwaj
ostatni finalista MŚ 2002

12 lat czekali urugwajscy kibice na awans swoich pupili do Mistrzostw Świata. Poprzednio reprezentacja tego małego, południowoamerykańskiego państwa wstępowała na mundialu we Włoszech, w 1990 roku. Przyzwoicie wypadli Urusi podczas tej imprezy. Z rozgrywek grupowych awansowali co prawda do 1/8 finału z trzeciego miejsca, ale rywali łatwych nie mieli. Po bezbramkowym remisie z Hiszpanią w pierwszym spotkaniu (kiedy to na dodatek Sosa nie wykorzystał w 72 minucie rzutu karnego), przyszedł czas na starcie z Belgami. "Czerwone Diabły" okazały się lepsze pokonując Urugwaj 3:1. W decydującym, o być albo nie być dla Urugwaju, spotkaniu z Koreą Południową przez całe spotkanie utrzymywał się rezultat bezbramkowy. Takie rozstrzygnięcie nie zapewniało Urusom awansu do dalszej rundy. Mimo, że przez ostatnie 20 minut grali w przewadze jednego zawodnika, nie potrafili sforsować azjatyckiej defensywy. Dopiero w 90 minucie niezawodny Fonseca głową pokonał Choi In-younga, wprawiając w szał cały swój kraj. Niestety w drugiej rundzie Urugwaj trafił na gospodarzy turnieju - Włochów. Ci wygrali to spotkanie 1:0 po golu Toto Schilacciego i piłkarze z Ameryki Południowej musieli pożegnać się z mundialem.

Jak się później okazało reprezentacja Urugwaju osiągnęła kryzys. Zabrakło piłkarzy w charakterystycznych błękitnych koszulkach na Mistrzostwach Świata w USA (1994 rok) oraz we Francji (1998 rok). W eliminacjach do tej pierwszej imprezy lepsi w Ameryce Południowej od Urusów okazali się Brazylijczycy, Argentyńczycy, Kolumbijczycy i Boliwijczycy. Do Francji zaś pojechały reprezentacje Brazylii, Argentyny, Kolumbii, Paragwaju i Chile. Dopiero w tym roku, po rozegraniu aż 20 spotkań (szaleńcze eliminacje a Ameryce Południowej złożone z 18 spotkań oraz dwumecz barażowy ze zwycięzcą strefy Oceanii) urugwajscy piłkarze ponownie mogą świętować udział w największej futbolowej imprezie świata.

Gonzalo Sorondo - solidny obrońca reprezentacji Urugwaju i Interu Mediolan Eliminacje do WC 2002 Urusi rozpoczęli w kratkę. Najpierw skromnie na własnym stadionie pokonali 1:0 Boliwię, by miesiąc później w takim samym stosunku przegrać wyjazdowy mecz z Paragwajem. Zwycięstwo 2:1 nad Chile oraz remis w wyjazdowym spotkaniu z Brazylią (uratowany przez gospodarzy na pięć minut przed końcem spotkania) zdecydowanie poprawiły sytuację Urugwaju w tabeli. Z pokonaniem słabej Wenezueli kłopotów być nie mogło i nie było. 3:1 dla Urugwaju. Mimo iż goście prowadzili po 23 minutach spotkania 1:0, z czasem uginali się coraz bardziej pod naporem gospodarzy. Dwie bramki w tym spotkaniu zdobył Nicolas Olivera. Niestety w następnych dwóch spotkaniach Urugwaj nie zdobył ani jednej bramki. Po słabym meczu najpierw Urusi zanotowali bezbramkowy remis z Peru, by następnie przegrać w Bogocie z Kolumbią 0:1. Nastroje urugwajskim kibicom zdecydowanie poprawiło zwycięstwo nad Ekwadorem (4:0). W tym spotkaniu po jednej bramce strzelili Nicolas Olivera i Dario Silva. Obaj ci piłkarze mieli już po trzy trafienia w eliminacjach na swoim koncie. Porażka w wyjazdowym spotkaniu z rewelacyjną w tych eliminacjach Argentyną ujmy piłkarzom z Urugwaju przynieść nie mogła, podobnie jak bezbramkowy remis z Boliwią, w położonym na bardzo dużej wysokości La Paz. Rok 2000 Urusi zakończyli na piątym miejscu w tabeli. Miejsce to premiowało ich grą w barażach, ale przecież do końca eliminacji zostało mnóstwo spotkań - wszystko mogło się jeszcze diametralnie zmienić. Rok 2001 rozpoczął się dla Urugwaju źle, porażką u siebie 0:1 w bardzo ważnym meczu z Paragwajem. Później jednak przyszedł czas na dwa zwycięstwa, najpierw 24 kwietnia w Santiago z Chile (1:0 - gol samobójczy Menoza) i 1 lipca z Brazylią (również 1:0 po bramce Magallanesa z rzutu karnego). Szczególnie ta druga viktoria była dla Urusów niezwykle cenna, odniesiona nad rywalem bardzo mocnym i sąsiadującym z nimi w tabeli.

Po tym spotkaniu nastąpiła przerwa w eliminacjach. W Kolumbii rozegrany został bowiem najstarszy turniej świata - Copa America. Stracił on jednak wiele ze swego blasku. Głównie przez rozbudowany system rozgrywek w eliminacjach, gdzie każda drużyna gra z każdą mecz oraz rewanż. Powoduje to duże przemęczenie zawodników (wielu z nich gra przecież w klubach europejskich), napięty kalendarz nie podoba się również ich pracodawcom z zachodnich klubów. Skutkiem tego było wystawienie przez większość państw rezerwowych drużyn, przez co turniej bardzo stracił na atrakcyjności i prestiżu. Również Urugwaj zagrał w tych mistrzostwach bez kilku swoich kluczowych piłkarzy. W grupie Urusi pokonali 1:0 Boliwię, zremisowali 1:1 z Kostaryką, by przegrać w ostatnim spotkaniu 0:1 z Hondurasem. Zajmując trzecie miejsce w grupie, z 4 punktami na koncie Urugwaj awansował do ćwierćfinału, gdzie pokonał 2:1 rewelację tych mistrzostw - Kostarykę. W półfinale lepsi okazali się jednak Aztekowie z Meksyku, zwyciężając 2:1.

Gonzalvo Del Los Santos - na co dzień pomocnik hiszpańskiej Valnecii Copa America zakończyła się, a walka o awans do Mistrzostw Świata nabrała kolorów. Do końca eliminacji pozostało pięć spotkań. Urugwaj przegrał wyjazdowy mecz z najsłabszą w grupie Wenezuelą 0:2 i sytuacja tej reprezentacji w tabeli znowu pogorszyła się. Widmo awansu do Mistrzostw Świata oddaliło się po raz kolejny. 4 września trzeba było wygrać wyjazdowe spotkanie z Peru. Zadanie trudne, ale jak się okazało możliwe do wykonania. Po trafieniach Dario Silvy i Alvaro Recoby Urugwaj zgarnął komplet trzech punktów. 7 października w obecności 60000 widzów Urusi zremisowali z Kolumbią 1:1. Gdyby wygrali, awansu nie odebrał by im już praktycznie nikt. Na dwie kolejki przed końcem rozgrywek o dwa miejsca (jedno premiowane bezpośrednim awansem, a jedno grą w barażach) walczyły trzy drużyny: Brazylia (27 punktów na koncie), Urugwaj (25 oczek) oraz Kolumbia (21 punktów), która dzięki remisowi w wyjazdowym spotkaniu właśnie z Urugwajem, wciąż miała szansę na grę w Mistrzostwach Świata. Największy problem reprezentacji Urugwaju polegał na tym, że czekały piłkarzy tego kraju dwa bardzo trudne spotkania: wyjazdowe z Ekwadorem oraz u siebie z Argentyną. W pierwszym meczu padł remis (1:1), a ponieważ Kolumbia wygrała swoje spotkanie 3:1 z Chile, a Brazylia w takim samym stosunku przegrała z Boliwią, o wszystkim zadecydować miała ostatnia kolejka. 27 punktów na koncie miała Brazylia, 26 Urugwaj, a 25 Kolumbia. Brazylijczycy pewnie pokonali Wenezuelę 3:0, czym zapewnili sobie awans do Mistrzostw Świata. O miejsce w barażach rywalizował więc Urugwaj z Kolumbią. Ci pierwsi musieli pokonać Argentynę. W wypadku remisu tylko zwycięstwo pięcioma bramkami Kolumbii na wyjeździe z Paragwajem mogło pozbawić Urusów gry w barażach. Na wypełnionym po brzegi stadionie w Montevideo po bramkach Silvy (19 minuta) i Lopeza (44 minuta) padł remis 1:1. Tymczasem Kolumbia nadzwyczaj łatwo radziła sobie w Asancion z Paragwajem. Dzięki trzem trafieniom Aristizabala (24, 34 z karnego i 62 minuta) oraz golu Castillo w 82 minucie Kolumbijczycy byli bardzo bliscy tego, co wydawało się wręcz niemożliwe. Na więcej bramek zabrakło jednak czasu i umiejętności i to właśnie Urugwaj mógł cieszyć się z piątego miejsca, premiowanego grą w barażach. Duże oburzenie w środowisku piłkarskim wywołało wysokie zwycięstwo Kolumbii w Paragwaju. Tych pierwszych podejrzewano o podłożenie się, czy nawet sprzedanie meczu. Jednak dzięki jednej bramce zdobytej więcej (w całych eliminacjach) Urugwaj okazał się w ostatecznym rozrachunku lepszy od Kolumbii.

Pierwsze spotkanie barażowe z Australią zakończyło się porażką południowoamerykańskich piłkarzy 0:1. Jedyną w tym spotkaniu bramkę strzelił Kevin Muscat z rzutu karnego w 79 minucie. To właśnie piłkarze z Antypodów przed meczem rewanżowym byli w lepszej sytuacji. Alvaro Recoba ma szansę stać się prawdziwą gwiazdą przyszłorocznych Mistrzostw Świata Urugwaj jednak pokazał w drugim spotkaniu wielką klasę. Wytrzymując ogromną presję całego środowiska piłkarskiego, a szczególnie krewkich kibiców gospodarze pokonali Australię aż 3:0, awansując tym samym jako ostatni zespół do Mistrzostw Świata. Pierwszą bramkę zdobył w 14 minucie niezawodny Dario Silva. Pozostałe dwa gole stały się dziełem rezerwowego Moralesa, który najpierw cztery minuty po swoim wejściu na boisko podwyższył stan meczu na 2:0 (70 minuta), a następnie w ostatniej minucie ustalił wynik tego spotkania.

Urugwaj, jak większość południowoamerykańskich drużyn, gra futbol typowo "południowy" . Piłkarze tej drużyny lubują się we wszelkiego rodzaju efektownych sztuczkach i fajerwerkach, są znakomicie wyszkoleni technicznie, grają szybko, z polotem i bardzo ofensywnie. Urusi bardzo dobrze czują się w grze obronnej, wzbogaconej częstymi i szybkimi kontratakami. Kiedy jednak przegrywają, muszą odrabiać straty i zaatakować całymi siłami, sytuacja nie wygląda już tak różowo. W eliminacjach piłkarze Urugwaju stracili najmniej, bo ledwie 13 bramek (w 20 spotkaniach). Strzelili ich jednak również bardzo mało, bo 19. Więcej bramek dla porównania zdobyła Polska (21), rozgrywając o połowę mniej spotkań. Jak na prawdziwych południowców przystało, piłkarze tej drużyny łatwo dają się ponosić emocjom i często grają brzydko, by nie powiedzieć brutalnie. Dość powiedzieć, że w całych eliminacjach Urusi zgromadzili na swoim koncie aż 51 żółtych i 3 czerwone kartki. Główną gwiazdą tej reprezentacji jest występujący na co dzień w Interze Mediolan Alvaro Recoba. Piłkarz bardzo szybki i znakomicie wyszkolony technicznie może zachwycać swoją grą w przyszłorocznych Mistrzostwach Świata wielu kibiców. Podporą całej defensywy, która tak znakomicie spisywała się w eliminacjach, jest znany z występów w Juventusie stoper - Paolo Montero. W ataku bryluje duet: Nicolas Olivera - Dario Silva. Warto zapamiętać te nazwiska. Cała drużyna Urugwaju złożona jest z wielu bardzo dobrych, zbliżonych umiejętnościami do siebie piłkarzy. Kadra jest wyrównana, a rywalizacja o miejsce w podstawowym składzie trwa (przykład Moralesa).

Na jak wiele stać reprezentację Urugwaju podczas Mistrzostw Świata? Z pewnością na wyjście z grupy jak i na awans do ćwierćfinału. Byłoby to dużym sukcesem tej drużyny, zważywszy na fakt, iż rozgrywki grupowe nie będą spacerkiem (Francja, Dania, Senegal). Co więcej, w razie awansu w drugiej rundzie rywalem zostanie jedna z drużyn znajdujących się w grupie F, nie przypadkowo już dziś nazywanej "grupą śmierci". Równie dobrze Urugwaj może zająć ostatnie miejsce w swojej grupie. Wiele zależy od tego w jakiej dyspozycji będą znajdowali się w przyszłym roku piłkarze tego kraju i jak do turnieju przygotuje ich Victor Pua....





Droga do MŚ
Grupa eliminacyjna
Urugwaj - Boliwa 1:0
Paragwaj - Urugwaj 1:0
Urugwaj - Chile 2:1
Brazylia - Urugwaj 1:1
Urugwaj - Wenez. 3:1
Urugwaj - Peru 0:0
Kolumbia - Urugwaj 1:0
Urugwaj - Ekwador 4:0
Argent. - Urugwaj 2:1
Boliwa - Urugwaj 0:0
Urugwaj - Paragwaj 0:1
Chile - Urugwaj 0:1
Urugwaj - Brazylia 1:0
Wenez. - Urugwaj 2:0
Peru - Urugwaj 0:2
Urugwaj - Kolumbia 1:1
Ekwador - Urugwaj 1:1
Urugwaj - Argent. 1:1

Tabela grupy eliminacji
1. Argentyna 43 pkt
2. Ekwador 31
3. Brazylia 30
4. Paragwaj 30
5. Urugwaj 27
6. Kolumbia 27
7. Boliwia 18
8. Peru 16
9. Wenezuela 16
10. Chile 12

Urugwaj zajmując piąte miejsce w grupie zapewnił sobie prawo gry w barażach z Australią
Mecze barażowe
Australia - Urugwaj 1:0
Urugwaj - Australia 3:0

Urugwaj wygrywając dwumecz z Australią zapewnił sobie awans do Mistrzostw Świata 2002.


Podstawowa "11"
Carini Fabian

Garcia Pablo
Montero Paolo
Mendez Gustavo
Lembo Alejandro

Morales Carlos
Rodriguez Gustavo
Romero Marcelo

Olivera Nicolas
Recoba Alvaro
Silva Dario
Copyrights © 2001-02 iGOL. Wszelkie prawa zastrzeżone. <<- poprzedni | następny ->>