C Klasa
Czy zastanawialiście się kiedyś jak to jest z klubami piłkarskimi w niższych ligach?
Mam tu na myśli polskie C i B klasy. Większość z Was zapewne nie wie o istnieniu takowych ;).
Tłuamczę więc szybko o co chodzi. Otóż C klasa jest najniższą polską ligą.
Potem jest B klasa, A klasa i te badziewne okręgówki.
Tak się składa, że do dziesiątego roku życia (czyli w sumie nie tak dawno) mieszkałem w małej wsi.
Liczyła ona ok. 200 mieszkańców (sic!). Istniał tam klub (zapewne dalej istnieje) o nazwie Zefiry Piskorzów.
Zaiste, w pobliskim sklepie spożywczym można było dostać papierosy o identycznej nazwie...
Otóż klub nie miał barw ani żadnego godła, herbu etc. Stadion to zwykła łąka.
Boisko było strasznie nierówne. Przed każdym meczem syn "prezesa" biegał po boisku z maszynką rysującą linie z wapna.
Był on wyróżniony... Tak właśnie zaczyna junior w C-klasie. Od malowania boiska, zakładania siatek itp.
Trybun ten stadion tzn. łąka nie miała. Przed każdym meczem kibice zasiadali na trawce nieopodal krowich placków.
Co jakiś czas przejeżdżał ciągnik i trzeba się było przesuwać.
Mecz był idealnym momentem do spotkań "przy kieliszku" starszych kibiców Zefirów.
Stadion nie miał żadnej infrastruktury.
Piłkarze Zefirów przebierali się w jakieś wielkiej budzie z dykty, a zawodnicy przyjezdnych... we własnym autokarze!!!
Boisko otoczone było polami, starym niemieckim cmentarzem (w którym zawsze gubiono piłki, gdyż był strasznie zarośnięty i rósł zaraz za bramką) i ulicą.
Ulica ta była dosyć ruchliwa i często piłka odbijała się od przejeżdżających samochodów.
Teraz może o samym klubie. Nie było tam żadnych treningów i... żadnego trenera!!!
Pomiędzy niedzielami boisko stało ugorem, chyba że dzieciarnia grała.
Prezes, pijaczyna, załatwiał tylko stroje etc.
Przed każdym meczem prezes wchodził do baru i pytał kto chce grać.
Grupka niedzielnych pijaczków szła do "budy" dostawała stroje i wychodziła na boisko.
A propo stroji... TYLKO koszulki były takie same.
Spodenki i getry to już zależy kto jakie wziął...
I tak grali kolejne sezony w C klasie.
Niżej już spaść nie można więc nie musieli się martwić o ligowy byt :).
Dobra, kończę moje wywody.
sToLeC aka PRion
|