58 mecz bez porażki Wisły w lidze

Dobra strategia Wdowczyka



Cała piłkarska Polska czekała na ten mecz. W prasie, telewizji radiu były prowadzone głośne spekulacje, kto zwycięży i tym samym zostanie mistrzem jesieni. Jednak oba zespoły grały jeszcze o inne cele. Legia o 3 punkty, prestiż, przerwanie fenomenalnej passy Wisły oraz o tytuł mistrza jesienni. Piłkarze Tomasza Kulawika cele mieli jeszcze większe. Grali bowiem o możliwość wyjazdu za granicę (zgodę na transfer do europejskich klubów) oraz o wypełnienie ultimatum Cupiała. Było więc o co grać.

Tylko, aby grać trzeba mieć, kim - jak by to powiedzieli specjaliści od piłki nożnej. Warto wspomnieć o zawodnikach, którzy nie mogli wystąpić w tym meczu. Radek Sobolewski i Bartek Karwan pauzowali za żółte kartki, Jarzębowski, Głowacki, Surma musieli zasiąść na trybunach z powodu kontuzji. Absencje w obu drużynach spore a Szałachowski, Zieńczuk czy Kłos zagrali tylko i wyłącznie na swoje ryzyko, ponieważ w tygodniu narzekali na drobne urazy. Do tego aura nie sprzyjała piłkarzom. Deszcz, śnieg, późna pora i niska temperatura sprawiła, że mecz ten nie stał na wysokim poziomie.



czytaj na stronie 4