Nowoczesność a sprawa polska
czyli o tym dlaczego "nowoczesny" w Polsce nie znaczy tego, co w innych krajach
Od około 3-4 lat trwa szał na budowę stadionów w naszym kraju. Biorąc pod uwagę, że mieszkamy w Polsce, nie ma się co dziwić, że od samego szału jeszcze żaden nie powstał. Jednak nie można być takim pesymistą - w końcu "coś robią". Nie żebym się nie cieszył, ale pomyślałem czy to "coś" nam wystarczy? Czy jest sens budować, żeby tylko budować? Ostatnimi czasy, po burzliwych dyskusjach nad projektami, czekamy i patrzymy jak budują. Naród złakniony igrzysk chce widzieć, że coś robią. Tylko czy naród wie, co oni robią?
Kielce: niedopatrzenie
Na początek jedyny projekt, który w tej chwili jest realizowany. Już za to władzom miasta chwała. Pojemność obliczona, powierzchnia obliczona, koszty obliczone. Wszystko wymierzone idealnie dla mieszkańców, klubu i budżetu. Czy wybrany projekt był faktycznie najlepszy? Pewnie był, w końcu wybierali specjaliści. Ale co to za specjaliści, którym nie przeszkadzał brak toalet? A jeśli te toalety były w projekcie, to dlaczego pozostały na papierze? I dla mnie najważniejsze pytanie: Czy odpowiednie władze w ogóle sprawdzą, gdzie popełniono błąd, kto jest za to odpowiedzialny? Pół roku przed inauguracją koszt wzrósł o ok. 10% , miejmy nadzieję, że na tym koniec.
Czytaj na
stronie 15