Jak jest teraz? Po intensywnie przepracowanej przerwie zimowej Bogusław Kaczmarek ma wreszcie kadrę, która powinna mu pasować. Skończą się narzekania szkoleniowca na obwisłe brzuszki. Nie ma problemu z bramkarzami, bo solidny Andrzej Bledzewski czuje na plecach oddech doświadczonego Roberta Mioduszewskiego, więc na laurach nie spocznie. Nie ma też większego kłopotu ze środkowymi obrońcami. Jarosław Popiela oraz Bartosz Jurkowski to rutynowani twardziele. Podobnie jak Bledza - bez reprezentacyjnych perspektyw, lecz przynajmniej zahartowani w bojach i jeszcze niewypaleni.
Czytaj na stronie 8