Holenderski szkoleniowiec miał zrewolucjonizować stołeczną drużynę, sprawić, że wreszcie zacznie grać na miarę swoich możliwości. Cel nie zostanie jednak zrealizowany. Bos przepracował z drużyną Polonii cały okres przygotowawczy, zasiadł także na ławce rezerwowych w pięciu oficjalnych meczach (przegrany dwumecz w ćwierćfinale Pucharu Polski, trzy spotkania ligowe). Po wznowieniu rozgrywek "Czarne Koszule" prezentowały się niepokojąco słabo, przez co drużyna niebezpiecznie zbliżyła się do strefy spadkowej.
Stery warszawskiego zespołu objął Piotr Stokowiec, w przeszłości pomocnik stołecznego klubu. Nie wiadomo jeszcze na jak długo. Decyzja o jego ewentualnym być albo nie być ma zostać podjęta po najbliższym meczu ligowym przeciwko Widzewowi Łódź.
Stokowiec karierę trenerską rozpoczął w 2008 roku, zdobywając zatrudnienie w Wigrach Suwałki. Następnie współpracował z Pawłem Janasem w Widzewie Łódź i to właśnie dzięki byłemu selekcjonerowi reprezentacji Polski trafił na Konwiktorską - był jego ówczesnym asystentem.
To już czwarty szkoleniowiec warszawskiej drużyny w tym sezonie,
piętnasty, od kiedy prezesem "Czarnych Koszul" został prezes
Wojciechowski. Właściciel J.W. Construction zmienia trenerów jak
rękawiczki, niestety bez wymiernych efektów. Może wina leży po
stronie piłkarzy i na tym polu należy poczynić radykalne ruchy
kadrowe?