Rywal Lecha wczoraj i dziś: Arystokraci

Jeden z najstarszych i najbardziej utytułowanych klubów w Norwegii, który w dodatku może poszczycić się pierwszym tytułem mistrza kraju. Co ciekawe, biało-czerwone barwy zawdzięcza przyjaźni z reprezentacją Polski. Największe triumfy święcił jednak w latach 50. ubiegłego wieku. Choć jest aktualnym wicemistrzem Norwegii, to jego szczytem marzeń w bieżących rozgrywkach będzie utrzymanie się w gronie pierwszoligowców.

Fredrikstad FK, bo o nim mowa, powstał w 1903 roku jako pierwszy typowo piłkarski klub w Norwegii. Założony został w 70-tysięcznym mieście Fredrikstad, piątym co do wielkości w Norwegii. Niegdyś urocze, później mocno zniszczone przez I Wojnę Północną, miasto położone jest niedaleko Oslo nad największą norweską rzeką – Glomma, tuż przy szwedzkiej granicy z dostępem do Morza Północnego. Nazwa wywodzi się od imienia duńskiego Króla Fryderyka II, który miasto odbudował.

W dotychczasowej historii Fredrikstad FK zapisał już dziewięć mistrzowskich tytułów, a jedenastokrotnie sięgał po Puchar Norwegii. Stawia go to na trzecim miejscu wśród najbardziej utytułowanych drużyn w kraju. Największe sukcesy osiągał jednak w latach 50. ubiegłego wieku, a po raz ostatni najlepszą drużyną w swoim kraju został w 1961 roku. W roku 1984 Arystokraci – bo taki mają przydomek – spadli z Tippeligaen i przez kolejnych osiemnaście lat błąkali się po niższych klasach rozgrywkowych. Na szczyty powrócili dopiero w 2002 roku. Powoli odbudowywali swoją potęgę, by w 2006 roku sięgnąć po krajowy puchar. W ubiegłym roku Fredrikstad FK zajął drugie miejsce na mecie pierwszoligowych rozgrywek, dzięki czemu zakwalifikował się do premierowej edycji Ligi Europejskiej.

Niezwykle ciekawa jest historia powstania barw najbliższego rywala Lecha Poznań na europejskiej arenie. Otóż zanim FFK ostatecznie wybrał biel i czerwień, aż siedmiokrotnie zmieniano ubarwienie. Ustatkowano się dopiero w okresie międzywojnia. Wówczas to, 7 października 1926 roku na stadionie w Fredrikstad w towarzyskiej rywalizacji zmierzyły się reprezentacje Norwegii i Polski. Włodarzom miejscowego klubu tak bardzo przypadły do gustu stroje Polaków, że wystosowali pismo do Polskiego Związku Piłki Nożnej z prośbą o aprobatę ich wyboru. Ówczesny założyciel i prezes polskiej federacji piłkarskiej Edward Cetnarowski z entuzjazmem odpowiedział na prośbę Norwegów i podarował im nawet symboliczny komplet ubioru reprezentacji Polski.

Do 2006 roku FFK występował na Fredrikstad Stadium, pierwszym norweskim stadionie ze sztucznym oświetleniem. Rok później przeniósł się jednak na nowy, kameralny (13.000) obiekt, który kolokwialnie nazywany jest „warsztat”. Położony został bowiem w miejscu starej – niegdyś największej w Skandynawii – stoczni. Co ciekawsze, posiada niezwykle oryginalną, unikatową architekturę. Trybuny od zewnątrz przypominają bowiem repliki hal warsztatowych.

Obecnie Fredrikstad FK ma jednak więcej powodów do zmartwień niż do zadowolenia. Po uiegłorocznym tytule wicemistrza Norwegii pozostał jedynie ślad w statystykach. Tippeligaen rozgrywana jest systemem wiosna-jesień, Arystokraci są więc już w połowie sezonu. Na ich nieszczęście po 18 meczach zajmują jednak zaledwie 13 miejsce w gronie 16 ekip w najwyższej klasie rozgrywkowej. W bieżących rozgrywkach czwartkowi rywale Kolejorza zwyciężyli zaledwie w pięciu meczach. Jednym z głównych źródeł kłopotów są problemy zdrowotne trenera Andersa Gronhagena. Były reprezentant Szwecji poddaje się rehabilitacji w swoim kraju, a pod jego nieobecność drużyna zdaje się być w kompletnej rozsypce.

Kadrę pierwszego norweskiego uczestnika w rozgrywkach europejskich tworzą aktualnie w głównej mierze Norwegowie. Niemniej jednak o obliczu drużyny decydują także obcokrajowcy. Reprezentant Australii Kasey Wehrman do niedawna był jeszcze kapitanem drużyny, a obrońca Raio Piiroja to jeden z bardziej doświadczonych piłkarzy kadry narodowej Estonii (ponad 80 meczów). Aktualnie kapitańska opaska należy do doświadczonego pomocnika, Szweda Abgara Barsoma. W składzie znajduje się również dwóch Brazylijczyków, Islandczyk, Ghanin, Ormianin oraz młody Kostarykanin Celso Borges. Znajdujący się na liście 50. największych talentów FIFA ofensywny pomocnik występował w zakończonym turnieju o Puchar CONCACAF. Od 11 lat w drużynie występuje Pal Andre Czwartek. Obrońca, którego dziadek był Polakiem, przeciwko Lechowi nie zagra jednak z powodu kontuzji.

Największy problem Norwegowie mają na pozycji bramkarza. Dotychczas grał tam 22-letni ale mierzący aż 196 cm wzrostu Erik Brathen. Uzupełniał go golkiper kadry U-21 Lasse Staw. Przed dwumeczem z Kolejorzem władze klubu z Fredrikstad postanowiły więc wypożyczyć z Trompo bramkarza reprezentacji Kanady Kyriakosa Kenny'ego. Ten jednak na pewno nie zagra w pierwszym meczu, bowiem formalnie graczem nowego klubu będzie dopiero 1 sierpnia. Norwegowie deficyt notują także w linii ataku, gdzie bezkustecznie próbują załatać dziurę po odejściu do Heerenveen gwiazdy FFK i reprezentanta Norwegii, 21-letniego Tarika Elyounoussi.

Arystokraci, mimo niezwykle bogatej historii, z całą pewnością są więc przeciwnikiem w zasięgu Kolejorza. A biorąc pod uwagę dokonania poznaniaków w poprzednim sezonie, Fredrikstad FK powinien być jedynie przystankiem na żądanie na drodze do fazy grupowej Ligi Europejskiej. Norwegowie zdają się zresztą nie przejmować zagranicznymi rozgrywkami, bowiem cała ich uwaga skupiona jest na uratowaniu trudnej sytuacji w Tippeligaen. Jeśli do tego dołożyć bilans ich startów w rozgrywkach europejskich, gdzie w osiemnastu meczach zwyciężyli jedynie raz, czterokrotnie remisowali i aż trzynastokrotnie schodzili z boiska w roli pokonanych, to piłkarze z Poznania wyrastają na faworytów tego dwumeczu.

Fredrikstad Footballklubb

Założony: 7.04.1903

Stadion: Nye Fredrikstad Stadion (13,000)

Prezes: Carl-Morten Gjeldness

Trener: Anders Gronhagen

Mistrz Norwegii (x9): 1938, 39, 49, 51, 52, 54, 57, 60, 61

Puchar Norwegii (x11): 1932, 35, 36, 38, 40, 50, 57, 61, 66, 84, 2006