Przewrót nieudany

Przed styczniowym oknem transferowym, cały piłkarski świat patrzył tylko na Manchester City. To właśnie klub z Eastlands, za sprawą pieniędzy arabskich szejków, miał rządzić i dzielić na rynku. Zamiast tego, mięliśmy tygodniowe reality show z Kaką w roli głównej oraz kilka innych mniejszych niewypałów, które nie wzbudziły już takiego zainteresowania, jak nieudany zakup Brazylijczyka. I choć Sulejman Al Fahim i jego świta mają jeszcze trochę czasu na wzmocnienie zespołu, już dziś wiadomo, że raczej nic nie wyjdzie z ich wielkich i, jak widać, raczej nierealnych planów transferowych.

Wszystko zaczęło się we wrześniu 2008 roku, kiedy to Manchester City został przejęty przez Abu Dhabi United Group for Development and Investment. Inwestor ze Zjednoczonych Emiratów Arabskich zapowiedział, że zbuduje przy Rowsley Street największy klub świata, sprowadzając do drużyny najlepszych piłkarzy globu. Większość piłkarskich kibiców w Europie popadło w popłoch, co bardziej skrajni w opiniach wieścili nawet koniec futbolu. Al Fahim przedstawiał w licznych wywiadach zespół swoich marzeń, wymieniając jednym tchem takich piłkarzy jak Cristiano Ronaldo, Lionel Messi, Kaka, Cesc Fabregas czy Fernando Torres. Arabski biznesmen wycenił każdego z graczy w granicach od czterdziestu do stu czterdziestu milionów euro i zapowiedział, że zakupi ich wszystkich. Szczęśliwi fani The Citizens nie nadążali za pomysłami Al Fahima, który zachowywał się jak rozkapryszone dziecko, dzień po dniu ogłaszając swoje kolejne zachcianki.

Więcej czytaj na stronie 11