To nie tak miało być
Tragiczny start reprezentacji Polski na MŚ
Tradycyjnie już, inauguracja Mistrzostw Świata nie była dla naszych piłkarzy udana. Po bardzo słabym spotkaniu przeciwko drużynie Ekwadoru, musieliśmy uznać wyższość rywali, przegrywając 0:2. Nie pomógł żywiołowy doping blisko 40 tysięcy polskich kibiców, którzy na powitanie biało-czerwonych przygotowali głośne "Gramy u siebie, Polacy, gramy u siebie".
Autokar z polskimi piłkarzami przybył na stadion Veltins Arena około trzy godziny przed spotkaniem z Ekwadorem. Już wtedy na drogach w Gelsenkirchen i wokół stadionu dało się poczuć atmosferę piłkarskiego święta. Na dworcach, przystankach, czy w środkach komunikacji miejskiej - wszędzie roiło się od kibiców, zwłaszcza tych ubranych w biało-czerwone barwy. Miasto zostało praktycznie opanowane przez polskich fanów, wydawać by się wręcz mogło, że Mistrzostwa rozgrywane są w kraju nad Wisłą.
czytaj na stronie 4