Mecz sezonu!

w wykonaniu Lyonu



Wspaniałe widowisko obejrzało 38 tys. widzów zgromadzonych na Stade Gerland. Wszyscy liczyli, że Olympique Lyon w końcu przerwie fatalną passę trzech remisów z rzędu. Fani Mistrzów Francji nie zawiedli się. Obejrzeli chyba najlepszy mecz w tym sezonie w wykonaniu swoich pupili. 17-go lutego wychodziło im dosłownie wszystko!



Już w 9. minucie padła pierwsza bramka dla Lyonu. Na 18-tym metrze sfaulowany został Benzema. Do piłki podszedł tradycyjnie Juninho. Chociaż ostatnio rzuty wolne mu nie wychodziły, tym razem pokazał, że nadal jest w tym najlepszy! Piłka najpierw przeleciała obok muru, a potem obok bezradnego Tony Heurtebisa. Kolejna świetną akcję Lyon przeprowadził w 24. minucie, niestety Benzema jej nie wykorzystał. Jedenaście minut później bramkę zdobył Diarra, który wykorzystał świetne dośrodkowanie z rzutu wolnego, wykonywanego przez Juninho. W zamieszaniu pod bramką reprezentant Mali strzałem z trzech metrów umieścił piłkę w siatce. W ostatnim kwadransie pierwszej części gry goście z Nantes nie mogli nawet wyprowadzić piłki z własnej połowy.

W drugiej połowie Lyon nadal miał przewagę. Świetnym dośrodkowaniem w 59. minucie popisał się nowy-stary nabytek Lyonu - Patrick Muller (powrócił po transferze do FC Basel). Cris nie trafił w futbolówkę jednak do piłki zagrywanej przez Szwajcara zdołał ustawić się Fred, który z siedmiu metrów trafił bramkę. Chwile po stracie trzeciej bramki wszystko na jedną kartę rzucili goście. Na efekt nie trzeba było długo czekać. W 64. minucie z rzutu wolnego strzelał Diallo, jednak Coupet popisał się świetną paradą. W 74. minucie bramkarz Lyonu był już jednak bezradny. Stojący tyłem do bramki Mamadou Diallo zdołał uderzyć tyłem głowy, czym przelobował 34-letniego goalkeepera. Minutę potem owacją na stojąco pożegnany został bohater tego spotkania czyli Juninho. Na jego miejsce wszedł Tiago. Chwilę przed końcowym gwizdkiem sędziego szansę podwyższenia rezultatu miał Fred, jednak jego atomowy strzał zatrzymał się nie z tej strony siatki, z której powinien. Ostatecznie Lyon pokonał Nantes 3:1.Tym samym Mistrzowie Francji pokazali, że o żadnym kryzysie formy mowy być nie może.



ciąg dalszy na następnej stronie