45
    online    kont@kt
<-- spis treści -->

 Ligi zagraniczne
Panathinaikos Ateny w Pradze
Fotoreportaż ze spotkania Ligi Mistrzów

18 i 19 lutego Praga stała się zielona! Na ulicach stolicy Czech pojawili się fani Panathinaikosu. Ubrani w klubowe kurtki, szaliki, czapki, a nawet rękawiczki, z "koniczynkowym" śpiewem na ustach zwiedzali miasto.

Bilet na mecz Sparta Praga - Panathinaikos Ateny

Początkowo wydawało się, że zdobycie biletów na mecz Ligi Mistrzów Sparta Praga - Panathinaikos Ateny będzie graniczyło z cudem. Jeszcze w grudniu na oficjalnej stronie klubu ze stolicy Czech znalazłem informację, że większość wstępówek na spotkanie sprzedano w pierwszym rzucie w zaledwie 4 godziny. Ostatecznie okazało się, że bez większych problemów bilety można było kupić w klubowej kasie jeszcze w przeddzień meczu. Komu sztuka ta nie powiodła się, zdany był na koników, którzy całym zastępem zjawili się we wtorkowy wieczór pod stadionem na Letnej.

Trybuny tego kameralnego stadionu wbrew oczekiwaniom nie wypełniły się po brzegi - liczba 16 tysięcy kibiców z pewnością nie rzuca na kolana. Pierwszy obrazek, jaki utkwił mi w pamięci, to sektor za bramką Panathinaikosu. Był cały zielony i po prostu wrzał!!! Ciągłe okrzyki i donośne śpiewy zagrzewały do boju drużynę "Koniczynek", która rozpoczęła rozgrzewkę. Wtedy właśnie zaczęliśmy z bratem przeczuwać, że w pierwszym składzie nie wystąpi Emmanuel Olisadebe. Minuty mijały, a wśród trenujących nie było Oliego... Nasze przypuszczenia potwierdziły się, gdy spiker oficjalnie ogłosił skład Panathinaikosu. Trener postawił na duet Nikos Lyberopoulos i Michalis Konstantinou, a Emsiego posadził na ławce (los Emmanuela podzieliło kilku innych zagranicznych piłkarzy - Derek Boateng, Goran Vlaovic oraz Krzysztof Warzycha, którego nie było nawet wśród rezerwowych). Przed spotkaniem nic nie wskazywało na taki obrót sprawy - przynajmniej w ujęciu czeskich dziennikarzy. We wtorkowym wydaniu czeskiego dziennika "Sport" Oli znalazł się w przewidywanej jedenastce, natomiast magazyn Ligi Mistrzów przygotowany przez Spartę Praga, przedstawił Emmanuela jako największą gwiazdę ateńskiej drużyny (patrz zdjęcie).

Emmanuel Olisadebe podczas w rozgrzewki w przerwie meczu. Polski napastnik ostatecznie nie zagrał jednak ani minuty

Pierwsza połowa zakończyła się jednobramkowym prowadzeniem Panathinaikosu po golu strzelonym przez Giorgiosa Karagounisa. Kibice "Koniczynek" z Grecji, Cypru i Niemiec, którzy w sile 3,5 tys. stawili się w Pradze, promienieli ze szczęścia. Ich doping był wprost niesamowity - choć było ich pięciokrotnie mniej niż Czechów, wydawało się, że proporcje są dokładnie odwrotne. Nieustanne PAO, PAO! sprawiało, że niemrawe okrzyki fanów Sparty ginęły gdzieś w przestrzeni. Czasem tylko dało się słyszeć pełne zachwytu "To byla paráda" po udanym zagraniu, względnie "Ty čuráku", czy inne mniej cenzuralne wyrażenia, po kolejnej nieudanej akcji praskiej drużyny.

W przerwie intensywnie zaczęli rozgrzewać się rezerwowi Panathinaikosu, wśród nich Emmanuel Olisadebe.

Kibice Panathinaikosu Ateny na praskim Moście Karola

Po przerwie przenieśliśmy się z bratem w pobliże małej grupki greckich kibiców, którzy nie dostali się na główny sektor Panathianikosu. Nie oznaczało to, że ich doping był gorszy. Swą drużynę wspierali tak donośnie i żywiołowo, że w pewnym momencie posypały się na nich (i na nas przy okazji) plastikowe kubki zdesperowanych czeskich kibiców. Stało się to chyba po drugiej bramce "Wszechateńskich", którą zdobył, obchodzący 24 urodziny, Cypryjczyk Michalis Konstantinou. Było praktycznie po meczu.

Czeski magazyn Ligi Mistrzów przedstawił Emmanuela jako największą gwiazdę ateńskiej drużyny

Około osiemdziesiątej minuty z ławki rezerwowych podniósł się Oli, który jednak po chwili, po krótkiej konsultacji z trenerem, wrócił na swoje miejsce i ostatecznie nie zagrał w meczu ze Spartą.

Fani praskiej jedenastki w milczeniu wracali do swoich domów, w zupełnie innych nastrojach byli Grecy - Panathinaikos odnosząc cenne wyjazdowe zwycięstwo awansował na drugą pozycję w grupie C i zwiększył swe szanse na awans do kolejnej rundy.

<-- poprzedni Copyrights © 2001-02 iGol. Wszelkie prawa zastrzeżone. następny -->