Radosław Kałużny
Kariera piłkarska Radosława Kałużnego rozpoczęła się w Zagłębiu Lubin. Najpierw grał
tam w drużynie młodzików, gdzie wypatrzył go trener pierwszego składu Zagłebia Marian
Pytura i dał mu szansę zaistnienia w polskiej ekstraklasie. Już wtedy pokazał jak
uniwersalnym jest zawodnikiem - doskonale grał zarówno na pozycji libero, kryjącego
obrońcy jak i wysuniętego pomocnika. Radek nigdy nie lubił przegrywać; przykładem tego
może być jego zachowanie po jednym z treningów. Mianowicie uderzył biorącego udział w
ćwiczeniach juniora Pawła Woźniaka za to, że ten założył mu "siatę". Nie otrzymał za to
jednak żadnej kary, prawdopodobnie ze względu na swoje zdolności.
Talent Kałużnego został zauważony przez selekcjonerów kadry młodzieżowej, a w
późniejszych czasach przez działaczy ligowych klubów. Pierwsze oferty dotarły z Legii i
Wisły. Negocjacje z Legią zostały zerwane i Kałużny przeszedł do Wisły, która mogła go
pozyskać dzięki nowemu sponsorowi - Telefonice. Od wiosny 1998 roku Radek grał na
krakowskim stadionie na pozycji ofensywnego pomocnika - podobnie jak w reprezentacji.
Jego sukcesem z tym zespołem było zdobycie Mistrza Polski w 1999 roku.
Jest graczem bardzo walecznym, dysponującym świetnym dryblingiem, potrafiącym znaleźć się
na boisku. Z dziecięcą łatwością odbiera przeciwnikom piłkę, doskonale gra głową. Jako
jeden z najlepszych strzelców naszej reprezentacji przyczynił się do zakwalifikowania się
naszej kadry do Mistrzostw Świata w 2002 roku, na uwagę zasługuje jego hat-trick w meczu
z Białorusią.
Obecnie jest graczem Energie Cottbus w niemieckiej Bundeslidze, choć z pewnością
większość z nas wolałaby go oglądać w barwach polskiego klubu. Ale póki co najważniejsze
jest aby grał w meczach kadry i to z pożądanym skutkiem.
|