Reprezentacja

Polska - Ukraina

Reprezentacja Polski zremisowała 1:1 z Ukrainą w ostatnim już meczu eliminacji Mistrzostw Świata 2002. Polacy przystąpili do tego meczu z zapewnionym już wcześniej awansem, który wywalczyli 1 września wygrywając z Norwegią. Natomiast Ukraińcy musieli jeszcze walczyć z Białorusią o to aby zagrać w barażach. Na Millenium Stadium w Cardiff, Walia pokonała Białoruś 1:0. Tak więc remis dał Ukrainie walkę w barażach. Biało-czerwoni wyszli na Stadion Śląski w następującym zestawieniu: Dudek - Michał Żewłakow, Wałdoch, Hajto, Kłos - Koźmiński, Bąk, Świerczewski, Karwan - Olisadebe, Marcin Żewłakow. Początek był dość słaby w wykonaniu Polaków. Już w 1 minucie Worobiej znalazł się sam na sam z Dudkiem, który wygrał ten pojedynek. Szewczenko w 19 minucie ładnie sztrzelał z 20 metrów, dobrze jednak spisywał się nasz bramkarz. Polacy trochę się przebudzili, w 26 minucie po rzucie rożnym piłka trafiła do Koźmińskiego, a ten z 25 metrów strzelił tuż nad poprzeczką. W 36 minucie bardzo groźnie stzelał Zubow, tym razem znowu świetnie bronił Dudek. 5 minut później Koźmiński zagrał prostopadle do Olisadebe, Oli łatwo ograł obrońcę i strzelił płasko w długi róg, bramkarz Ukrainy nie miał szans. 30 tysięcy widzów miało co oklaskiwać. Po przerwie pojawił się na boisku Paweł Kryszałowicz kktóry zmienił Marcina Żewłakowa. To była dobra zmiana, gra Polaków zrobiła się ciekawsza. Choć Ukraina miała też okazję na 1:1. W 58 minucie strzał Zubowa nogami obronił Dudek, a w powstałym zamieszaniu naszym defensorom udało się wybić piłkę. Po 10. minutach pięknie zakręcił obrońcami Paweł Kryszałowicz jednak zbyt długo zwlekał z oddaniem strzału i obrońcy zablokowali jego zagranie. Poźniej to Olisadebe miał dobre sytuacje do zdobycia kolejnej bramki. Około 75 minuty dwa razy miał ku temu okazje, najpierw strzelił nad poprzeczką, za drugim razem szybszy był Witalij Rewa. Wydawało się że Polacy nie dadzą sobie już sztrzelić gola, a być może podwyższą nawet na 2:0. Tak się jednak nie stało, to goście strzelili bramkę, która dała im remis. Stało się to w 81 minucie po dośrodkowaniu z lewej strony, Dudkowi nie udało się złapać piłki bo ostro napierał na niego jeden z Ukraińców, nasi obrońcy myśleli że sędzia odgwiżdże faul, tak się jednak nie stało, do piłki dopadł Worobiej, podał do zupełnie niepilnowanego Szewczenki, a ten z najbliższej odległości strzelił do niemal pustej bramki. Ostatnie 10 minut nie dostarczało emocji, dopiero w 91 minucie, nagle na sztrzał z 20 metrów decyduje się Kryszałowicz. Piłka trafia niestety w poprzeczkę. Chwilę po tej sytuacji sędzia zakończył spotkanie.

IBM
Powiększenie gdy jesteś
on-line:




Copyrights © 2001 iGOL. Wszelkie prawa zastrzeżone. <<- poprzedni | następny ->>