Kanonada "Kanonierów"
Angielska Premier League nabiera rumieńców! United gorszy w derbach Manchesteru, Arsenal gromi aż miło, Chelsea i Liverpool swoje mecze wygrywają po męczarniach, a przetrzebiony kontuzjami rewelacyjny beniaminek Wigan budzi się z pięknego snu. A raczej został obudzony. Przez West Bromwich. Przez Tomasza Kuszczaka!

Jeśli ktoś miał wątpliwości nad zasadnością sadzania na ławce rezerwowych
Chrisa Kirklanda, rozwiał je w mgnieniu oka w 93. minucie spotkania na JJB Stadium, kiedy polski bramkarz w cudowny sposób sparował strzał z pięciu metrów napastnika Wigan,
Jasona Robertsa. O fenomenie Polaka świadczyć mogą statystyki (pierwszy wygrany mecz na wyjeździe WBA w tym sezonie), noty (9 od SkySports i "The Sun") oraz prasowe tytuły ("Kuszczak wykonał interwencję sezonu" - "The Sun"). Jeśli ktoś jeszcze nie jest przekonany, że były gracz Herthy Berlin dokonał rzeczy wielkiej, można by dodać, iż ową interwencję dziennikarze w Anglii porównywali do słynnych parad
Jana Tomaszewskiego z Wembley, czy też
Jerzego Dudka z ubiegłorocznego finału Ligi Mistrzów! Choć nasz rodak wcześniej w kapitalny sposób odbierał chęć do gry również innym zawodnikom "The Latics" (m.in. Grahamowi Kavanaghowi, gdy ten strzelał z rzutu wolnego), to jednak obrona strzału Robertsa sprawiła, że od niedzieli jest na ustach wszystkich.
- Zawsze bronię z pełnym zaangażowaniem i sercem. Narażam się na różne nieprzyjemności ze strony przeciwników, kończę mecze poobijany, posiniaczony... Ale dziś było warto! - mówił podekscytowany "Gazecie Wyborczej".
czytaj na stronie 10