Choć pojemność spadła ze 110,000 do nieco ponad 80,000, to liczba zadaszonych miejsc wzrosła z 60,000 do 75,000. W końcu, zmieniono profil najniższej partii trybun, które wzdłuż boiska budowniczy wyposażyli w pionierski system przybliżania widzów do murawy o 15 metrów, w ciągu zaledwie kwadransa. Technika pneumatycznych rozsuwanych trybun jest znana i używana szeroko w halach sportowych, jednak tutaj zbliżony mechanizm porusza olbrzymią masą 3,000 ton, które suną po 14 stalowych szynach. Dzięki tej modyfikacji kibice oglądający piłkę nożną oraz rugby (do 83,600 widzów) znajdują się już 12 metrów od murawy, a na stadionie wciąż można rozgrywać imprezy lekkoatletyczne, mecze australijskiego futbolu czy krykieta (do 81,500 widzów).
Dlaczego wyjątkowy?
Nigdy wcześniej na stadionie olimpijskim nie przewidziano miejsca dla ponad 110,000 kibiców (i pozostanie to rekordem przynajmniej do 2016 roku), nigdy wcześniej nie stosowano membranowej konstrukcji dachu na tak wielką skalę i w takiej skali nie próbowano dotąd budować przesuwanych trybun. Ale to tylko część powodów, dla których ten stadion stał się wzorem do naśladowania. Dach - choć stały - stworzono tak, aby chronił i nie przeszkadzał. Ma stosunkowo rzadki kształt siodła (opada do wewnątrz), dzięki któremu obiekt ma dobrą akustykę. Poza tym udało się osiągnąć bardzo dobre nasłonecznienie, co zapewnia znakomite warunki do rozwoju naturalnej murawy. Tym samym wydłuża się czas, kiedy można rozgrywać spotkania przy naturalnym świetle.
Ale to nie koniec - kształt trybun i dachu gwarantuje bardzo dobrą naturalną wentylację. Dach zbiera także deszczówkę, która po powierzchni z włókien poliwęglanowych spływa do czterech zbiorników i służy następnie do nawadniania boiska. Natomiast wykorzystana już do irygacji woda jest w końcu używana w toaletach. Awaryjne zasilanie czerpie energię z odnawialnych źródeł. Mamy więc do czynienia z molochem, który minimalizuje zużycie energii przez wykorzystywanie światła słonecznego, zasilania gazowego, naturalnej wentylacji, a na dodatek oszczędza wodę! Idealnego obrazu dopełnia jeszcze wzorowe potraktowanie kwestii informacji i bezpieczeństwa wewnątrz obiektu i rzadko spotykana dbałość o osoby niepełnosprawne.
Stadion uniwersalny
Nie można się dziwić firmie Telstra, że wykupiła prawa do nazwy (kończą się w 2009 roku), ponieważ obiekt, który firmuje swoją nazwą jest niezwykle wszechstronny. Gościł już Igrzyska Olimpijskie i Para-olimpijskie, mecze piłki nożnej, rugby, futbolu australijskiego, amerykańskiego i krykieta. Odbywały się tu też zawody w żużlu, sportach ekstremalnych ekstremalnych, nie wspominając o wielkich koncertach. Poza tym jest ekonomiczny, przyjazny środowisku i w pełni zasługuje na miano wizytówki nie tylko Sydney, ale całej Australii.
zdjęcia dzięki
www.stadiony.net