I runda el. Pucharu UEFA: Awans w pięknym stylu



W dniach 9-13 sierpnia br. odbyła się I runda eliminacji do Pucharu UEFA. Organizatorem turnieju w grupie A7 był AZS Wrocław. Rywalkami Mistrzyń Polski były: AEK Kokkinochovion Famagusta (Cypr), Arsenał Charków (Ukraina), Maccabi Holon FC (Izrael). Najsilniejszym konkurentem i faworytem grupy był Mistrz Ukrainy. Jednak sytuacja potoczyła się zupełnie inaczej...do II rundy z wielkim animuszem awansowały Polki!



Już "na dzień dobry" Wrocławiankom przyszło stawić czoła Arsenałowi. Początek spotkania był bardzo nerwowy, a Ukrainki od razu rzuciły się do ataku. Na szczęście po jednej z kontr AZS wywalczył rzut rożny. Patrycja Pożerska dośrodkowała wprost na głowę Anny Żelazko, która pokonała Shulhę. Po zdobytej bramce Polki bardziej skupiły się na obronie wyniku, a gra toczyła się głównie w środku pola. Po zmianie stron kibice mogli oglądać koncertową grę gospodyń, które tego dnia rozgrywały naprawdę świetne zawody. W 51 minucie sytuację sam na sam z ukraińską bramkarką wykorzystała najlepsza na boisku - Pożerska. Nie trzeba było długo czekać na kolejne trafienie "Azetesiaczek",bowiem trzy minuty później dośrodkowanie Alicji Pawlak wykorzystała Marta Otrębska. Zresztą zawodniczka ta już w pierwszej połowie zmarnowała trzy stuprocentowe sytuacje. Świetnego nosa miał szkoleniowiec mistrzyń kraju Wojciech Basiuk, który postanowił wpuścić na boisko Ewę Żyłę. Zawodniczka ta w końcówce spotkania zdołała strzelić aż dwie bramki. Jedna z nich była naprawdę przedniej urody. Żyła popisała się strzałem z ok. 30 metrów. Futbolówka poszybowała w samo okienko ukraińskiej bramki, jednak zanim zatrzepotała w siatce odbiła się jeszcze od słupka.



W drugim spotkaniu Wrocławianki urządziły sobie prawdziwy festiwal strzelecki, trafiając do cypryjskiej bramki aż jedenastokrotnie! Już w pierwszych minutach,debiutująca w AZS-ie Hiszpanka Sofia Gonzales, zmarnowała kilka świetnych sytuacji do zdobycia gola. Dopiero w 16 minucie worek z bramkami rozwiązała niezawodna "Pati" Pożerska. W 20 minucie było już 2:0, kiedy to Alicja Pawlak w sytuacji sam na sam z Pavlou strzeliła jej między nogami. Kilka minut później ta zawodniczka popisała się niecodziennym wyczynem zdobywając trzecią bramkę bezpośrednio z rzutu rożnego. Pawlak tak podkręciła futbolówkę, iż ta zdołała minąć wszystkie zawodniczki w polu karnym i wpaść do bramki. Do przerwy mistrzynie kraju prowadziły aż 5:0 i zapowiadało się na prawdziwy pogrom. Po kwadransie gry drugiej połowy cypryjska golkiperka po raz ósmy musiała wyciągać piłkę z siatki. Gra toczyła się wyłącznie na połowie drużyny z Cypru, a przy rzutach rożnych dla AZS-u pod bramkę Pavlou wybierała się nawet wrocławska bramkarka Dominika Wylężęk.

Trzecie spotkanie miało być tylko formalnością. Niestety jak się później okazało izraelskie żołnierki nie zamierzały "tanio sprzedać skóry". Postawiły naprawdę ciężkie warunki, choć do szczęścia wrocławiankom potrzebny był "tylko" remis. Niestety podopieczne Basiuka nie zachowały się profesjonalnie i do tego meczu przystąpiły bardzo rozluźnione.





Spotkanie rozgrywane było głównie w środku pola, a obie drużyny nie stworzyły sobie praktycznie żadnych sytuacji strzeleckich. Dopiero Katarzyna Janiszek, wykorzystując zamieszanie pod bramką Urman, zdobyła tzw. "bramkę do szatni". Na drugą część meczu izraelki wyszły bardzo skoncentrowane i były stroną przeważającą. Jakby tego było mało w 49 minucie Patrycja Pożerska sfaulowała jedną z izraelskich zawodniczek. "Pati" była zdania, że nie dopuściła się przewinienia i za niesportowe zachowanie otrzymała czerwoną kartkę. Wyłącznie świetnej dyspozycji golkiperki Leny Hohfield zawdzieczają wygraną piłkarki AZS-u. Wyszła ona zwycięsko ze wszystkich sytuacji sam na sam z najlepszą izraelską napastniczką - Silvią Gian.






II runda el. P. UEFA
grupa B4 (Broendby - Dania)
13-17.09.2005
Arsenal Londyn (Anglia)
AZS Wrocław (Polska)
Brondby IF (Dania)
Łada Togliatii (Rosja)