Co się stało z Aleksandrem Kwiekiem? Przecież jeszcze niespełna kilkanaście miesięcy temu niektórzy wspominali nawet o powołaniu do reprezentacji Polski.
A.K.: Kiedy grałem w podstawowym składzie w Wodzisławiu wszystko układało się bardzo dobrze, ale gdy już przeszedłem do Wisły Kraków, gdzie konkurencja jest bardzo duża, niezałapałem się do wyjściowej jedenastki i kibice trochę o mnie zapomnieli. Myślę, że teraz przyszedł najwyższy czas, abym się odbudował i by znów pojawiły się pogłoski dotyczące powołania do reprezentacji Polski.

Czytaj na stronie 18