Spotkanie, uznawane za mecz bez faworyta, rozpoczęło się emocjonująco już od pierwszych minut. Ghańczycy bowiem w 5. minucie wyszli na prowadzenie za sprawą bramki Boatenga. Reprezentant drużyny z Czarnego Lądu ruszył na bramkę Howarda po przejęciu piłki, a swój rajd zwieńczył plasowanym strzałem ze skraju pola karnego. Pierwsze dziesięć minut należało do podopiecznych Rajevacia, którzy kontrolowali przebieg meczu tak przed, jak i po zdobyciu pierwszego gola.
Amerykanie przeprowadzili skuteczny kontratak. W 22. minucie w pole karne wbiegł Michael Bradley. Reprezentant Stanów Zjednoczonych wparował w "jedenastkę", po czym wbił futbolówkę na piątym metrze, jednak żaden z kolegów z drużyny nie zdołał dojść do podania. Pięć minut później Boateng miał kolejną okazję, kiedy po strzale zza pola karnego próbował zaskoczyć Howarda, jednak Amerykanin bez problemu złapał piłkę.
Najlepszą dotychczas okazję do wyrównania "Jankesi" mieli w 35. minucie, kiedy kontratak zakończył Robbie Findley, jednak Richard Kingson był na posterunku. Po 60 sekundach piłkarze z Afryki mogli podwyższyć prowadzenie. Kingson wybił piłkę, jeden z piłkarzy Ghany zgrał nią i futbolówka znalazła się pod nogami Asamoaha, którego mocne uderzenie obronił Howard.
Po zmianie stron to Amerykanie ruszyli do odrabiania strat, a pierwszą klarowną sytuację mieli już w 46. minucie. Jozy Altidore przyjął piłkę w polu karnym, po czym z miejsca oddał ją Feilhaberowi, który z metra strzelił wprost w Kingsona.
Po godzinie gry "Jankesi" wywalczyli rzut karny po efektownym rajdzie Dempseya, który w "jedenastce" faulowany był przez Mensaha. Wykonawcą okazał się bezbłędny Landon Donovan, który skutecznym uderzeniem pokonał skoncentrowanego golkipera Ghany. Pięć minut później Altidore znalazł się w znakomitej sytuacji, po dynamicznym rajdzie mijając obrońców afrykańskiego zespołu. Przeszkodą nie do przejścia okazał się Kingson.
Zawodnicy Rajevacia mieli dobrą okazję do ponownego wyjścia na prowadzenie w 75. minucie, jednak Asamoah Gyan nie zdołał trafić w bramkę Howarda. Ghańczyk starał się zaskoczyć Amerykanina strzałem głową z około dziesięciu metrów. Na dziesięć minut przed końcem spotkania Altidore mógł zdobyć gola na wagę awansu do ćwierćfinału, jednak Amerykanin z jedenastego metra, przy asyście obrońcy, strzelił obok bramki.
Dogrywka rozpoczęła się szczęśliwie dla graczy afrykańskich, którzy ponownie wyszli na prowadzenie za sprawą Gyana. Napastnik Ghany wbiegł w pole karne, przyjmując długie podanie z głębi boiska, a następnie zdobył prowadzenie dla swojej reprezentacji. Amerykanie starali się szybko odpowiedzieć, jednak dogodna sytuacja została zmarnowana, za sprawą strzału Feilhabera, który strzelił wprost w ghańskiego obrońcę.
Drugi kwadrans dogrywki stał pod znakiem huraganowych ataków zespołu USA, przy których Ghana broniła się całą drużyną we własnym polu karnym. Gracze Rajevacia próbowali w ostatnich pięciu minutach odgryźć się pojedynczymi sytuacjami bramkowymi.