Koncert "Canarinhos". Zobacz bramki

Przygotowująca się do mistrzostw świata reprezentacja Brazylii pokonała w Dar es Salaam ekipę Tanzanii 5:1. Brazylia jest jednym z faworytów do ostatecznego zwycięstwa na mundialu.

Mecz rozpoczął się dość niespodziewanie od ataków drużyny z Afryki. Najpierw w czwartej a potem w dziewiątej minucie Tanzańczycy stwarzali zagrożenie pod bramką Heurelho Gomesa. Jednak już w 10. minucie podopieczni trenera Dungi zdobyli prowadzenie. Robinho przejął bezpańską piłkę w polu karnym i z zimną krwią pokonał bezradnego bramkarza Tanzanii. Gospodarze chcieli szybko wyrównać , lecz znów mimo przewagi Afrykanów do bramki trafiają "Canarinhos". W 23. minucie dośrodkowanie Kaki z lewej strony boiska trafiło wprost na głowę Robinho, który nie miał problemu z pokonaniem bramkarza i strzelił swoją drugą bramkę w tym spotkaniu. Przed przerwą jeszcze próbował Luis Fabiano, lecz jego indywidualna akcja zakończyła się zbyt lekkim strzałem i bramkarz gospodarzy nie miał problemów ze złapaniem piłki.

Druga połowa rozpoczęła się od ataków pięciokrotnych mistrzów świata. W 49. minucie ładną akcję przeprowadzili Robinho z Maiconem, ale strzał obrońcy wylądował na bocznej siatce. Cztery minuty później było już 3:0, a autorem gola był pomocnik Ramires, który zakończył swoją indywidualną akcję mocnym i precyzyjnym strzałem. Chwilę później po błędzie defensywy okazję do zdobycia gola mieli Tanzańczycy, jednak Luizao popisał się swoimi umiejętnościami i ze spokojem zażegnał niebezpieczeństwo. W 66. minucie byliśmy świadkami jeszcze jednego nieporozumienia defensywy "Canarinhos". Piłkę przejął Mrisho Ngasa, popędził z nią na bramkę Gomesa i groźnie strzelił, jednak golkiper Brazylii obronił strzał z najwyższym trudem.W 75. minucie znów Brazylijczycy popisują się swoją bajeczną techniką i indywidualnymi umiejętnościami. Doskonałe dośrodkowanie Alvesa wykorzystuje Kaka, wpychając piłkę do bramki klatką piersiową.

Tanzania szukała przez cały mecz bramki, grając odważnie, lecz nieskutecznie. Swoją szansę Afrykanie wykorzystali dopiero w 87. minucie, kiedy to rezerwowy obrońca Aziz strzałem głową pokonał Heurelho Gomesa. Podrażnieni Brazylijczycy raz jeszcze ruszyli do ataku i w doliczonym czasie strzelili piątą bramkę. Po dokładnym dośrodkowaniu celnym strzałem głową popisał się Ramires i strzelając swoją drugą bramkę w tym spotkaniu ustalił wynik meczu na 5:1.

Brazylia pewnie zwycięża, choć na mistrzostwach świata czekają na podopiecznych trenera Dungi znacznie trudniejsi rywale. Ostatnie mecze towarzyskie przed turniejem miały chyba bardziej na celu przyzwyczajenie się do klimatu i przećwiczenie różnych wariantów, niż sprawdzenie się na tle silnego rywala. Wciąż jednak Brazylia jest jednym z głównych kandydatów do wygrania turnieju, a kolejne wysokie zwycięstwo na pewno doda piłkarzom "Canarinhos" pewności siebie.

Tanzania - Brazylia 1:5 (0:2)
Aziz 86' - Robinho 10' i 33', Ramires 53' i 90', Kaka 76'

Brazylia: Gomes - Maicon, Juan, Luisao (Lucio 46'), Bastos (Josue 46') - Elano (Dani Alves 60'), Gilberto Silva (Ramires 46'), Felipe Melo (Gilberto Melo 46') - Robinho, Luis Fabiano (Nilmar 76'), Kaka