Inter z potrójną koroną!

Inter czekał 45 lat na zdobycie pucharu Ligi Mistrzów. W finale na Santiago Bernabeu włoski zespół był lepszy od Bayernu Monachium, zwyciężając 2:0. Autorem obu bramek był bohater tego spotkania, Diego Milito. Inter w tym sezonie zdobył potrójną koronę.

Wszystkie oczy piłkarskiego świata były dzisiaj zwrócone na Santiago Bernabeu, gdzie w finale Ligi Mistrzów spotkały się jedenastki Interu Mediolan i Bayernu Monachium. To swoisty pojedynek ucznia z mistrzem. Gdy Louis van Gaal był w latach 1997-2000 trenerem FC Barcelona,  jego asystentem był nie kto inny, jak Jose Mourinho. W czasie tych trzech lat Holender z Portugalczykiem dwukrotnie święcili z "Dumą Katalonii" tytuł mistrza Hiszpanii.

Drogi obu zespołów do stolicy Hiszpanii były bardzo kręte. Klub z Mediolanu eliminował kolejno Chelsea Londyn, CSKA Moskwa i ubiegłorocznego triumfatora tych rozgrywek, Barcelonę. Ofiarami "Bawarczyków" padały Fiorentina, zeszłoroczny finalista - Manchester United - oraz Olympique Lyon. Który z tych zespołów zdobędzie puchar Ligi Mistrzów? Czy uczeń przerośnie mistrza, czy ten da mu srogą nauczkę? O tym mieliśmy się przekonać podczas 90 minut spotkania na Santiago Bernabeu.

Pierwsze minuty finałowego meczu Ligi Mistrzów rozgrywano w bardzo szybkim tempie. Akcje przenosiły się błyskawicznie z jednej połowy na drugą. Jednak później spotkanie zaczęło się wyrównywać. Oba zespoły skoncentrowały się na budowaniu ataku pozycyjnego. Częściej przy piłce byli podopieczni Luisa van Gaala, jednak to Inter miał pierwszą okazję do zdobycia bramki. W 17. minucie potężnie z rzutu wolnego strzelił Wesley Sneijder, piłkę po drodze odbił jeszcze Hamit Altintop, ale Hans-Jörg Butt bez problemu sparował tę piłkę. "Bawarczycy" dominowali, jednak ich strzały i dośrodkowania nie zagrażały bramce Julio Cesara.

Inter wciągał Niemców w pułapkę coraz bardziej i w 34. minucie skutecznie skontrował. Dwójkową akcją popisali się Wesley Sneijder i Diego Milito. Holender wspaniale obsłużył Argentyńczyka, który nie miał najmniejszych problemów z pokonaniem Butta. Monachijczycy od razu rzucili się do odrabiania strat, ale skupili się głównie na ataku pozycyjnym. Piłka w ślimaczym tempie i bez większych efektów przechodziła od jednego piłkarza do drugiego, gdyż "Nerazzurri" bardzo umiejętnie się bronili. W 42. minucie mogło być 2:0, tym razem Milito wypatrzył w polu karnym Sneijder, ale ten uderzył prosto w interweniującego bramkarza z Monachium. Po pierwszych 45 minutach bliżej do trofeum było piłkarzom Jose Mourinho, ale Niemcy już nieraz pokazywali, że potrafią grać do końca.



20 sekund po gwizdu rozpoczynającym drugą część spotkania powinno być 1:1. W znakomitej sytuacji znalazł się Thomas Müller. Niemiec, niestety, przegrał pojedynek sam na sam z Julio Cesarem, który nogami obronił jego strzał. Chwilę później swoją sytuacje mieli gracze z Mediolanu, ale uderzenie Pandeva zostało wybronione przez Butta. Po tych ciekawych dwóch minutach, podobnie jak w pierwszej połowie, spotkanie wyrównało się. Bayern wciąż dominował i szukał okazji do odrobienia strat. Ciężar gry wziął na siebie Arjen Robben, który szalał po prawej stronie, jednak dośrodkowania Holendra były bez problemu wybijane przez defensorów Interu. W 62. minucie groźnie z woleja uderzył Thomas Müller, który wykorzystał zamieszanie w polu karnym, jednak piłkę zmierzającą do bramki wybił Esteban Cambiasso. Trzy minuty później kolejną sytuację miał Arjen Robben, ale jego strzał świetnie wybił Julio Cesar.

"Bawarczycy" popełnili ten sam błąd, co w pierwszej połowie - za bardzo skoncentrowali się na odrabianiu strat i w 69. minucie srogo się to na nich zemściło. W polu karnym piłkę otrzymał Samuel Eto'o, podał do Milito, który pognał na bramkę. Argentyńczyk po drodze ograł jeszcze Daniela Van Buytena i strzałem w długi róg drugi raz pokonał niemieckiego bramkarza. Bayernowi trudno było podnieść się po takim ciosie. Na placu gry pojawiali się kolejni napastnicy w osobach Miroslava Klose i Mario Gomesa. Jednak obaj reprezentanci Niemiec niewiele wnieśli do gry swojego zespołu, a największe zagrożenie dla obrony Interu stwarzała para Lahm - Robben. Inter do końca kontrolował wynik spotkania, skutecznie powstrzymując ataki "Bawarczyków", którzy nie mieli pomysłu na przełamanie świetnie ustawionej defensywy włoskiego zespołu.

Inter Mediolan 45 lat czekał na triumf w Lidze Mistrzów. Jest to jego trzecie trofeum. W tym sezonie podopieczni Jose Mourinho zgarnęli wszystko: mistrzostwo Włoch, Puchar Włoch i teraz puchar Ligi Mistrzów. Uczeń przerósł mistrza i to "The Special One" świętuje zdobycie potrójnej korony. Spora w tym zasługa strzelca dwóch bramek w dzisiejszym meczu, Diego Milito, który był autorem wielu cennych goli dla ekipy ze stolicy mody.