Wraz z nadejściem nowego roku Titi musiał głęboko sięgnąć do kieszeni i zapłacić karę w wysokości 100 tys. funtów za wywiad dla "France Football", w którym ostro przejechał się po działaczach Chelsea Londyn, krytykując ich za wiele spraw, między innymi za brak wsparcia klubu po śmierci babci, zwolnienie Jose Mourinho i pozbycie się grupy doświadczonych piłkarzy takich, jak William Gallas, Geremi czy Claude Makelele. ? Ostatnie miesiące były dla mnie bardzo trudne, ale mam w Londynie jeszcze wiele rzeczy do zrobienia, tyle pucharów do wygrania. To, co złe, chyba już się skończyło ? zapewnił. Nie minęło jednak kilka dni od tego ostrego wywiadu, a Drogba znów zszokował kibiców. ? Zawsze chciałem grać we Włoszech, a zwłaszcza w Milanie. Podziwiałem wielki zespół "Rossonerich" z przełomu lat 80. i 90. Wiem, że mam kontrakt z Chelsea do 2010 roku, ale jeśli nadarzy się okazja, z chęcią spróbowałbym swoich sił w Serie A ? wyznał ku zaskoczeniu fanów "The Blues". Na reakcję ówczesnego menedżera trzykrotnych mistrzów Anglii, Luiza Felipe Scolariego, z którym Didierowi również było nie po drodze, nie trzeba było długo czekać. Napastnik WKS w styczniu głównie grzał ławę, a w tym samym czasie na boisku przebywali tacy piłkarze, jak chociażby Miroslav Stoch czy Franco di Santo. ? Nie mam nic przeciwko Drogbie ? szybko uciął wszelkie spekulacje i domysły o konflikcie obu panów Scolari. ? Młodzi piłkarze jednak w chwili obecnej mogą więcej dać zespołowi aniżeli Drogba. Słabą pozycje DD w Chelsea szybko chciały wykorzystać inne kluby. ? Jeśli tylko będzie taka możliwość, ściągniemy Didiera z powrotem na Stade Velodrome ? zapowiedział w lutym, nieżyjący już, prezydent Olympique Marsylia, Pape Diouf. ? Chcemy zbudować silny zespół, zdolny do triumfu w Lidze Mistrzów. Środki na Drogbę na pewno się znajdą.
O 31-letniego napastnika szybko oczywiście upomniał się również
Manchester City. Działacze "Citizens" wykombinowali sobie, że latem
ściągną na stanowisko menedżera Jose Mourinho, a ten skłoni do
przenosin na City of Manchester Stadium Drogbę, który miałby dostać
na dzień dobry 4,5-letni kontrakt oraz 100% podwyżkę z 90 tys.
funtów, które zarabia w Londynie, na 180 tys. "The Special One" co
prawda od razu zaprzeczył, jakoby miał przenieść się na ławkę MC,
ale przyznał, że z chęcią widziałby Drogbę u siebie w Interze
Mediolan. Wobec tak zmasowanego ataku plotek i spekulacji niczym
puste echo odbił się błagalny apel Franka Lamparda, który w
wywiadzie dla stacji Sky Sports zaapelował: ? Didier,
musisz zostać z nami!
Mimo życiowej formy Drogby, Chelsea nie zdołała dogonić już w
Premiership Manchesteru United i Liverpool FC, zajmując po raz
pierwszy od sezonu 2003/2004 trzecie miejsce w tabeli. W Lidze
Mistrzów też nie było dane "The Blues" triumfować, choć w tym już
najmniej winy piłkarzy ze Stamford Brigde. Ekipę Hiddinka w
półfinale z FC Barcelona skrzywdził bowiem norweski sędzia Tom
Henning Ovrebo, sędziując ewidentnie na korzyść "Dumy Katalonii".
Drogba po zakończeniu spotkania omal nie pobił Norwega. Gdyby nie
powstrzymali go koledzy z zespołu, Ovrebo z pewnością w ciężkim
stanie trafiłby do szpitala. Po kilku dniach od tego wydarzenia, DD
kajał się i przepraszał, przede wszystkim sędziego i wszystkie
dzieci, które widziały to zdarzenie. Na otarcie łez Drogbie
pozostało zwycięstwo w finale FA Cup z Evertonem. Wkrótce Didier
podpisał też z Chelsea nowy kontrakt, dzięki któremu zwiększył
swoje pobory do 100 tys. funtów tygodniowo. I chociaż sezon
2008/2009 był najgorszym Drogby, od kiedy gra w Chelsea (zaledwie
14 goli w 42 meczach), to jednak do bieżących rozgrywek gracz rodem
w WKS podchodził z wielkim optymizmem: ? Zostaje,
ponieważ mam tu kilka celów do zrealizowania. Przede wszystkim
musimy odzyskać mistrzostwo Anglii i w końcu wygrać tę upragnioną
Ligę Mistrzów.
Na razie wszystko jest na najlepszej drodze, by Didi spełnił swoje
marzenia i zrealizował plany. Chelsea w Premiership jest co prawda
druga, mając dwa punkty starty do MU, ale w zanadrzu jeden mecz
rozegrany mniej. W LM "The Blues" o ćwierćfinał walczą z Interem.
Choć w pierwszym spotkaniu górą na San Siro byli "Nerrazzuri", to
jednak w rewanżu na Stamford Brigde czeka mistrzów Włoch ciężka
przeprawa, zwłaszcza że ci w ostatnich dwóch latach na tym etapie
rozgrywek przegrywali z angielskimi drużynami: MU (0:2 na Old
Trafford) i LFC (0:1 na Anfield Road). ? Dopóki gram w
piłkę i nie mam w kolekcji Pucharu Mistrzów, cały czas to trofeum
będzie pozostawać moją obsesją ? wyznaje. O mundialu
w RPA DD na razie nie chce mówić. Sam przyznaje, że czas na
myślenie o mistrzostwach globu przyjdzie po zakończeniu sezonu. I
nie ma co się dziwić, bo choć to najważniejsza impreza dla każdego
piłkarza, to jednak jak tu się na niej skupić, gdy wokół jeszcze
tyle rzeczy do zrobienia?