Premier Liga 2009 – podsumowanie rundy

W ubiegły weekend piłkarze w Rosji rozegrali 15. serię spotkań, kończąc w ten sposób rundę wiosenną zmagań. Połowa sezonu jest pierwszym momentem w rozgrywkach, sprzyjającym wszelkiego rodzaju podsumowaniom. Niektórzy podczas tej rundy zaprezentowali się na swoim poziomie, inni nadzwyczaj dobrze, a pozostali po prostu zawiedli. Przyjrzyjmy się, jak ta sytuacja przedstawia się w rosyjskiej Premier Lidze.

Po 15 spotkaniach na czele tabeli znajduje się aktualny mistrz kraju, Rubin Kazań. W dotychczasowych potyczkach czempioni zgromadzili 28 oczek. Mogą się pochwalić również najskuteczniejszym atakiem. Gracze ze stolicy Tatarstanu w obecnych rozgrywkach wpisali się na listę strzelców 27 razy. Trzeba jednak spojrzeć prawdzie w oczy i stwierdzić, że prowadzenie czempionów nie jest efektem ich ciężkiej pracy, a bardziej szczęścia i słabości rywali. Przedsezonowe wzmocnienia w postaci Alejandra Domingueza, Cesara Navasa czy Piotra Bystrowa miały zapewnić kazańczykom łatwą drogę ku obronie tytułu. Rubin rzeczywiście zajmuje pozycję lidera, lecz ma tylko punkt przewagi na grupą pościgową z Moskwy. Podopiecznym Kurbana Bierdyjewa przydarzały głupie wpadki, jak bezbramkowy remis ze Spartakiem Nalczik lub porażki 2:3 z Chimkami i 0:2 z Rostowem. Nie potrafili pokonać bardzo silnych Zenitu (0:0) i CSKA (1:2). Ponadto sprzyjało im szczęście. Nie prowadziliby pewnie, gdyby nie dyskusyjna bramka Alksandra Bucharowa w meczu z Kryljami i kontrowersyjne decyzje sędziego Eduarda Małego, które wypaczyły wynik starcia Zenitu z FK (1:0). Jeżeli mistrzowie nie wezmą się za siebie, mogą w ostatecznym rozrachunku wylecieć poza podium.


Więcej, czytaj strona 13