Na trybunie: Liga Mistrzów - najpiękniejszy finał

Emocje po finale Ligi Mistrzów pomiędzy FC Barceloną a Manchesterem United pomału opadają, ale prawdziwi miłośnicy futbolu nie przestają żyć tym meczem. Właśnie teraz przyszedł czas na porównania, analizy i podsumowania. W tym tygodniu „Na trybunie” rozmawiano o finałowych spotkaniach Ligi Mistrzów w XXI wieku. Łukasz Koszewski, Mateusz Łukaszyk, Piotr Matuszak i Tomasz Bejnarowicz debatowali na temat „finału marzeń”, bohaterów tegoż spektaklu i wpływu grających w nim drużyn na widowiskowość.

P.M.: W XXI w. mieliśmy już dziewięć finałowych meczów piłkarskiej Ligi Mistrzów. Każdy z nich był inny, wyjątkowy i unikalny. Które spotkania musielibyśmy „połączyć” ze sobą aby powstał „finał marzeń”?

M.Ł: Jak powszechnie wiadomo dla przeciętnego kibica „finał idealny” oznacza ofensywną grę obu drużyn, a co za tym idzie dużo goli, a także dramaturgię do samego końca spotkania. Któż chciałby oglądać finał Ligi Mistrzów, w którym obie ekipy grałyby na tzw. zero z tyłu, nie angażując się w atak na....

Więcej, strona 21