Futbol jest wielki: "Święty Romario"
Zastanawiając się o kim napisać w kolejnym artykule z cyklu "Futbol jest wielki", przeczytałem dziś na jednym z portali informację o karze wynoszącej prawie 17 tysięcy dolarów odszkodowania kibicowi, którego pobił znany brazylijski piłkarz. Sześć lat temu niezadowolony fan klubu Fluminense rzucił bowiem kilka żywych kurczaków na boisko podczas treningu drużyny. Szybko w stronę owego kibica ruszył trener klubu i jeden z zawodników, wymierzając mu bolesną "karę". Kim był ów piłkarz? To nikt inny jak Romário da Souza Faria, wielka legenda brazylijskiej piłki, który powiedział kiedyś o sobie: "Na początku był Pele, potem był Maradona, a teraz jestem ja".
- Nigdy nie lubiłem trenować. Nie widzę sensu w bieganiu wokół boiska. Ludzie mówią, że za mało trenuję, ale ja nie trenowałem, mając 19 lat, więc czemu mam trenować teraz?! Dlaczego wciąż strzelam tyle goli? Bo zawsze nienawidziłem bramkarzy – mówił Romario w wieku 39 lat, kiedy z 22 bramkami na swoim koncie został królem strzelców ligi brazylijskiej.
Romario, po prezenterze
Czytaj strona 18!!!