| 20.06.2006 godz. 16:00
|
 | Kostaryka | 1:2 (1:1) | Polska |  |
Mistrzostwa Świata, mecz grupy A
Hanower, AWD Arena
sędziował: Shamsul Maidin (Singapur)
widzów: 43 000
Bramki
Ronald Gomez (25)
Bartosz Bosacki (33
66)
Składy
18. Jose Porras (BR)
2. Jervis Drummond (70)
3. Luis Marin (C)

4. Michael Umana

7. Cristian Bolanos (78)
8. Mauricio Solis
9. Paulo Wanchope
10. Walter Centeno
11. Ronald Gomez (82)

12. Leonardo Gonzalez

17. Gabriel Badilla
1. Artur Boruc (BR)

4. Marcin Baszczyński

6. Jacek Bąk (C)

8. Jacek Krzynówek

9.Maciej Żurawski (46)
10. Mirosław Szymkowiak
14. Michał Żewłakow

15. Ebi Smolarek (85)
16. Arkadiusz Radomski (64)

19. Bartosz Bosacki
21. Ireneusz Jeleń
Zmiany
2. Jervis Drummond

15. Harold Wallace

7. Cristian Bolanos

19. Alvaro Saborio

11. Ronald Gomez

16. Carlos Hernandez(82)
9. Maciej Żurawski

23. Paweł Brożek

16. Arkadiusz Radomski

18. Mariusz Lewandowski

15. Ebi Smolarek

11. Grzegorz Rasiak
| Statystyki |  |  |
| Strzały | 12 | 10 |
| Strzay celne | 5 | 7 |
| Faule | 12 | 20 |
| Rzuty rożne | 2 | 8 |
| Rzuty karne | 0 | 0 |
| Spalone | 4 | 1 |
| Gole samobójcze | 0 | 0 |
| Żółte kartki | 5 | 5 |
| Czerwone kartki | 0 | 0 |
| Posiadanie piłki | 49% | 51% |
| Czas gry | 28 | 29 |
Po meczu powiedzieli:
Bartosz Bosacki (Obrońca reprezentacji Polski)
Jestem szczęśliwy że udało mi się zdobyć nagrodę "Man of the Match", ale piłka nożna to nie jest sport indywidualny, gra 11 zawodników, a na spotkanie przyjeżdza 23 - wygrana jest więc zasługą całego zespołu.
Nie jesteśmy pierwszym zespołem, który odpada w fazie grupowej, zdarza się to też wyżej notowanym zespołom niż Polska. Na mistrzostwach grają 32 drużyny, tylko 16 z nich wychodzi z grupy - ktoś musi odpaść, choć oczywiście szkoda, że akurat jest to Polska. Musimy się jeszcze sporo nauczyć jak grać z zespołami, które przyjeżdżają na MŚ, bo przecież w eliminacjach pokazaliśmy że potrafimy dobrze grać i zasłużenie awansowaliśmy do turnieju finałowego.
Czy to najważniejszy mecz w mojej karierze? Tak, wiadomo że każdy piłkarz dąży do tego aby zagrać na mundialu, na najważniejszej piłkarskiej imprezie. Mi się to udało, a przy tym zdobyłem 2 bramki. Po pierwszej radość była przytłumiona, bo nie wiedziałem czy została ona uznana. Przy drugiej radość była duża, ale pojawiło się też niedowierzanie w to co się stało - nigdy nie zdobyłem 2 bramek w meczu, a tutaj na MŚ się to udało.
Euzebiusz Smolarek (Pomocnik reprezentacji Polski)
Dzisiaj udało się wreszcie wygrać. Może to dzięki temu, że o nic już nie graliśmy. Myślę, że dzisiaj zagraliśmy bardzo dobrze, piłka krążyła między nami bez zarzutu. Szkoda tego pierwszego meczu, bo naprawdę stać nas było na wyjście z grupy.
Nie wiem czy był faul czy nie (odnośnie sytuacji przy 1 bramce Bosackiego - dop. red), muszę to jeszcze raz na spokojnie zobaczyć na telewizorze. Wydaje mi się jednak, że to bramkarz na mnie wpadł, bo ja stałem, gdzie stać musiałem, nie wyskakiwałem do góry i opierając się na tym można powiedzieć, że faulu nie było.
Dużo sytuacji w tym meczu nie miałem - może jedną. Więcej za to pracowałem z tyłu, wracałem się często do defensywy. Oczywiście nie mam żadnych pretensji do szkoleniowca, że tak mnie akurat ustawił, ale przyznaję, że taka gra nie za bardzo mi odpowiada.
Ireneusz Jeleń (Napastnik reprezentacji Polski)
Jest to zwycięstwo na otarcie łez, wiadomo, że poprawi trochę humory, ale w głowach i tak będziemy mieć to, że musimy jechać do domu. Dzisiejsza wygrana jest trochę wymęczona, kosztowała nas wiele sił, a przy tym musieliśmy się zmobilizować, aby mimo odpadnięcia z turnieju, zaprezentować się jak najlepiej.
Nie sądzę że atak Brożek - Jeleń mógł uratować nas na tych MŚ, trener wystawiał w danej chwili najlepszych piłkarzy, nie żałuję tego, że nie grałem od początku w spotkaniu z Ekwadorem. Jestem dobrze przygotowany do tego turnieju, moja forma jest wysoka i mam nadzieję, że pojawią się teraz różne oferty z zagranicy. Nie interesuje mnie żaden konkretny kierunek, chcę spróbować swoich sił w dobrej lidze zagranicznej.
Paweł Janas (Selekcjoner reprezentacji Polski)
Myślę, że zespół w taki upał, taką gorączkę, zagrał naprawdę dobrze. Chłopaki wytrzymali całe spotkanie, strzeliliśmy dwie bramki po dwóch stałych fragmentach gry. Cieszy mnie to tym bardziej, że właśnie za ten element gry byliśmy ostatnio bardzo krytykowani. Udało się go jednak poprawić i efekty było widać dzisiaj.
Nie spodziewałem się, że to akurat obrońca zostanie piłkarzem meczu. Myślałem, że może będzie to któryś z napastników lub też pomocników. Jestem bardzo wdzięczny Bartkowi za te dwie wspaniałe bramki.
Michał Listkiewicz (Prezes PZPN)
Trenerzy Janas i Skorża zobowiązali się w ciągu dwóch tygodni przygotować raport podsumowujący występ polskiej reprezentacji w mistrzostwach świata. Jego integralną częścią będzie dokumentacja medyczna z okresu ostatnich dwóch, trzech miesięcy, która została już zabezpieczona
Raport szkoleniowców trafi do Wydziału Szkolenia, którym kieruje wiceprezes Antoni Piechniczek, a następnie zajmie się nim zarząd związku, który oceni pracę selekcjonera Pawła Janasa 14 lipca.
Nie mam pretensji do kibiców o gwizdy przy nazwisku Pawła Janasa czy obrażanie PZPN - bo ich prawem jest reagować emocjonalnie. To są emocje, to jest kibicowski rytuał. Raczej trzeba ich pochwalić za frekwencję, za wspaniałą postawę, którą docenił także przewodniczący Komitetu Organizacyjnego MŚ Franz Beckenbauer przesyłając list z podziękowaniami.
Taki jest odbiór mediów, bo Paweł Janas jest człowiekiem mało medialnym. Niezależnie od tego czy pozostanie trenerem reprezentacji czy będzie pracował gdzie indziej, musi coś z tym zrobić. Może powinien zatrudnić jakiegoś fachowca, który pomoże mu ułożyć sobie współpracę z mediami, nauczy go pewnych zachowań? A że piłkarze i trener byli smutni... Może dlatego, że ciągle ich obrażano w niektórych mediach?