Futbol na tak
Wszyscy jesteśmy selekcjonerami
No to narodowy myśliwy nas wszystkich przechytrzył/zaskoczył/wystraszył (nie napiszę "niepotrzebne skreślić", bo właściwie wszystkie te określenia są zgodnie z prawdę). Niemal natychmiast, wraz z ogłoszeniem nazwisk mundialowych szczęśliwców, po "Janosiku" przelała się fala krytyki. Ale prawdę powiedziawszy nasz selekcjoner sam mógł się tego spodziewać.
Mimo to trzeba przyznać Janasowi, że kombinować to on potrafi i strateg z niego jest nieziemski. Wszak jeszcze trzy dni przed ogłoszeniem oficjalnej kadry deklarował, że spośród bramkarzy pewne miejsce w ekipie mają Dudek i Boruc, a o miano trzeciego golkipera powalczą Kuszczak i Kowalewski. A tu, proszę bardzo - obok golkipera Celticu Glasgow i zawodnika West Bromwich Albion na Mundial jedzie nie brany już chyba przez nikogo pod uwagę Łukasz Fabiański!
Janas najdłużej jak mógł, wzbraniał się przed wyborem pierwszego bramkarza - jego wiosenne ruchy wyraźnie faworyzowały Jurka Dudka, do tej kandydatury powoli przekonywali się też kibice, patrząc na coraz słabszą postawę Boruca w Szkocji. Rywalizację ostatecznie wygrał jednak Artur, a Dudka na Mundialu w ogóle zabraknie. Czy słusznie? Cóż, w przypadku bluzy z "jedynką" zdania zawsze były podzielone. Ja jednak już kilka miesięcy temu pisałem - jeśli Dudek nie będzie pierwszym bramkarzem, to nie ma sensu brać go na Mundial, a do Niemiec winni pojechać dwaj młodzi bramkarze. Cóż, Janas najwyraźniej ostatecznie doszedł do identycznego wniosku - skoro Dudek ma być tylko rezerwowym, to o Weltmeisterschaft nie ma co marzyć.
Chociaż Jurka na pewno szkoda, bo nie do końca z własnej winy na tym Mundialu go zabraknie. Gdyby nie zawistny Rafa, Dudek broniłby regularnie w Liverpoolu i to Boruc byłby zmuszony oglądać popisy kolegi z ławki. Ale cóż, takie jest życie. Nie wszystko wychodzi, a marzenia nie zawsze się spełniają. No i jeszcze Janas swoimi wypowiedziamy dawał mu niepotrzebną nadzieję, która tylko spotęgowała zawód, jaki spotkał chłopaka uznanego na Śląsku.
Już za to od kilku tygodni "Janosik" przy wysyłaniu powołań konsekwentnie pomijał Tomasza Kłosa, który na krajowych boiskach spisuje się coraz słabiej. W kadrze za to niespodziewanie znalazł się młodziutki Darek Dudka - brawo Paweł! Zamiast starych, coraz gorzej grających "pryków", trzeba dać szansę kilku zdolnym zawodnikom. Szkoda tylko, że do tej drugiej grupy Janas zakwalifikował swojego największego ulubieńca - Piotrka Gizę. Nie wiem, czym naszego selekcjonera przekonał zawodnik "Pasów" i dlaczego w kadrze znalazło się aż pięciu środkowych pomocników. A wśród nich Sebastian Mila, który wiosną nie zagrał chyba żadnego spotkania w barwach Austrii Wiedeń... Chociaż tak na dobrą sprawę kogo, jeśli nie Sebastiana, Janas miałby zabrać do Niemiec jako dublera Szymkowiaka?
Zdecydowanie największe kontrowersje w narodzie wzbudziła jednak obsada linii ataku. "Na Mundial zabiorę na pewno Żurawskiego i Frankowskiego oraz Jelenia, jako prawego pomocnika. O ostatnie dwa miejsca powalczą Rasiak, Saganowski i Sosin" - mówił selekcjoner. Cóż, ostatecznie w kadrze znalazło się o jednego napastnika mniej. Zgodnie z oczekiwaniami rywalizację we wspomnianej trójce wygrał "Rasialdo" (któremu może już niebawem kolejny oddzielny tekst poświęcę). Zamiast "Franka" do Niemiec pojedzie jednak Paweł Brożek. Rezygnacja z Tomka jest jak najbardziej słuszna - jeśli napastnik nie strzelił bramki już od kilkunastu godzin i na boisku prezentuje się po prostu beznadziejnie, to nie może jechać na mistrzowską imprezę. Powołania Brożka jednak w żaden sposób pojąć nie mogę - zawodnik, który stojąc 5 metrów przed bramką właśnie o tyle przenosi futbolówkę obok jej słupka, w kadrze? No ludzie, dajcie spokój, to miejsce powinien otrzymać Andrzej Niedzielan, bo w polskim narodzie zdecydowanie najlepiej wywiązuje się on z roli szybkiego napastnika, idealnego do gry z kontrataku. No, ale trudno, wszystkiego mieć nie można.
Oczywiście to bardzo pobieżny przegląd mundialowej kadry, ale tak naprawdę wyboru Janasa w tej chwili nie ma sensu kwestionować - selekcjoner zagrał "va banque" i o wszystkim rozstrzygnie Mundial. Teraz czeka nas kilkanaście dni wylewania żali ze strony Dudków, Kłosów i innych Kowalewskich, i tak aż do godziny zero - rozpoczęcia Mistrzostw. Dopiero po nich nadejdzie czas rozliczeń dla Janasa i jego wybrańców. Wszyscy jesteśmy selekcjonerami, ale liczy się zdanie tylko jednego z nas. Uszanujmy więc je, ja jestem z Pawłem całym sercem. Już wielokrotnie decyzje Janasa były mocno krytykowane, później okazywało się jednak, że to selekcjoner miał rację. Zaufajmy mu jeszcze ten jeden raz.
Wybory "Janosika" okazały się bardzo kontrowersyjne i nic dziwnego, że w narodzie wzbudziły one duże niezadowolenie. Mundial zbliża się wielkimi krokami, ja więc od tej pory, aż do rozpoczęcia Mistrzostw, podejmuję ważne postanowienie. Skoro Jan Maria Rokita przed każdym swoim wystąpieniem może wygłaszać identyczną formułkę dotyczącą ministra rolnictwa, to ja, aż do pierwszego gwizdka sędziego w meczu z Ekwadorem, będę moje felietony z ostatniej strony kończył akcentem optymistycznym. Dokładniej, cytatem z Engela. Panowie, "jedziemy po złoto!".
Skład reprezentacji Polski na Mistrzostwa Świata 2006:
Bramkarze: Artur Boruc (1980, Celtic Glasgow, Szkocja, 15A), Łukasz Fabiański (1985, Legia Warszawa, 2A), Tomasz Kuszczak (1982, West Bromwich Albion, Anglia, 3A)
Obrońcy: Marcin Baszczyński (1977, Wisła Kraków, 30A-1 gol), Jacek Bąk (1973, Al-Rayyan, Katar, 70A-2 gole), Dariusz Dudka (1983, Wisła Kraków, 6A), Seweryn Gancarczyk (1981, Metalist Charków, Ukraina, 2A), Mariusz Jop (1978, FK Moskwa, Rosja, 10A), Mariusz Lewandowski (1979, Szachtar Donieck, Ukraina, 24A-1 gol), Michał Żewłakow (1976, RSC Anderlecht Bruksela, Belgia, 54A-1 gol)
Pomocnicy: Piotr Giza (1980, Cracovia, 4A), Damian Gorawski (1979, FK Moskwa, Rosja, 14A-1 gol), Kamil Kosowski (1977, Southampton FC, Anglia, 43A-4 gole), Jacek Krzynówek (1976, Bayer Leverkusen, Niemcy, 56A-9 goli), Sebastian Mila (1982, FK Austria Wiedeń, Austria, 26A-6 goli), Arkadiusz Radomski (1977, FK Austria Wiedeń, Austria, 18A), Euzebiusz Smolarek (1981, Borussia Dortmund, Niemcy, 11A-3 gole), Radosław Sobolewski (1976, Wisła Kraków, 17A-1 gol), Mirosław Szymkowiak (1976, Trabzonspor, Turcja, 27A-3 gole)
Napastnicy: Paweł Brożek (1983, Wisła Kraków, 3A-1 gol), Ireneusz Jeleń (1981, Wisła Płock, 7A-1 gol), Grzegorz Rasiak (1979, Southampton FC, Anglia, 28A-8 goli), Maciej Żurawski (1976, Celtic Glasgow, Szkocja, 48A-15 goli)
Polscy piłkarze w czasie MŚ będą grali z następującymi numerami:
1. Artur Boruc, 2. Mariusz Jop, 3. Seweryn Gancarczyk, 4. Marcin Baszczyński, 5. Kamil Kosowski, 6. Jacek Bąk, 7. Radosław Sobolewski, 8. Jacek Krzynówek, 9. Maciej Żurawski, 10. Mirosław Szymkowiak, 11. Grzegorz Rasiak, 12. Tomasz Kuszczak, 13. Sebastian Mila, 14. Michał Żewłakow, 15. Euzebiusz Smolarek, 16. Arkadiusz Radomski, 17. Dariusz Dudka, 18. Mariusz Lewandowski, 19. Damian Gorawski, 20. Piotr Giza, 21. Ireneusz Jeleń, 22. Łukasz Fabiański, 23. Paweł Brożek
(za www.pzpn.pl)