Polacy nie mogli przebić się przez litewski mur Polacy na niewiele ponad miesiąc przed Mundialem odnieśli kompromitującą porażkę z Litwą, która w Rankingu FIFA jest daleko za naszą reprezentacją. Rywale do tego grali tylko krajowym składem, bez swoich piłkarzy z lig zagranicznych. Dziś nie było widać na boisku polskiej drużyny, tylko grupę piłkarzy, którzy próbowali walczyć z rywalem. Pojedyncze akcje Polaków bywały bardzo ładne, ale brakowało wykończenia. Po za tym było mnóstwo prostych błędów, które uczestnikowi finałów Mistrzostw Świata zdarzać się nie powinny, a już na pewno nie w takiej ilości. Tylko słabość rywala sprawiła, że Polacy przegrali minimalnie. Klasowy rywal mógłby nas wypunktować znacznie wyżej. Do pierwszego meczu Mistrzostw niewiele ponad miesiąc, a dziś Polacy nie mają drużyny, która mogłaby pojechać na finały.
Do niewielu pozytywów meczu z Litwą należy dobra forma Jerzego Dudka, który nie gra w swoim klubie, lidera naszego drużyny, Mirosława Szymkowiaka oraz udany debiut Seweryna Gancarczyka.
Po meczu powiedzieli:
Paweł Janas Paweł Janas (trener Polski): Znaków zapytania zawsze było dużo, widać, że niektórzy są bez formy i to będzie teraz ból głowy. Większość piłkarzy gra w klubie, więc nie tylko to jest powodem słabej gry. Gancarczyk zaliczył udany debiut. Frankowski będzie miał jeszcze trochę czasu i myślę ze formę odzyska. To jest mój szósty dzień w roku z reprezentacją, nie ma czasu żeby popracować
Łukasz Sosin (napastnik Polski): Zabrakło dokładności. Było parę prostopadłych piłek, ale w decydującym momencie nie udało się ich wykorzystać. W pierwszej połowie może nie zagraliśmy z pełnym zaangażowaniem. Po zmianie stron czas uciekał, a wynik się nie zmieniał i wkradło się w nasze poczynania dużo niedokładności. Myślę, że trener Paweł Janas wyciągnie wnioski z tego spotkania i na kolejnych zgrupowaniach będziemy mieli nad czym pracować. A jest co poprawiać. Ja ze swojej gry nie jestem zadowolony. Nie strzeliłem gola, a z tego przecież jestem rozliczany. Litwini zagrali dobrze taktycznie. Mądrze się bronili i jak tylko nadarzyła się okazja wyprowadzali groźne kontrataki. Myślę, że gdybyśmy strzelili pierwsi bramkę, to łatwiej by nam się później grało. Rywal musiałby się wtedy otworzyć i grałoby się wówczas łatwiej.
Kamil Kosowski (pomocnik Polski): Moim zdaniem nie było źle, ale to moja prywatna opinia - mówił po porażce z Litwą (0-1), reprezentant Polski, Kamil Kosowski. - Kilka akcji w naszym wykonaniu było udanych i gdybyśmy zagrali skuteczniej, to pewnie my byśmy strzelili więcej goli od rywala. Nie grałem całego spotkania bodajże od miesiąca i w pewnym momencie zaczęły mnie już łapać skurcze. Ale tak jak powiedziałem, nie było źle.
Seweryn Gancarczyk (obrońca Polski): W ogóle bym się nie zdziwił, gdyby nie było mnie na liście, którą trener Janas ogłosi 15 maja. Ja nie muszę za wszelką cenę jechać na mistrzostwa świata do Niemiec. Chciałem się pokazać z jak najlepszej strony trenerowi i kibicom. A co dalej będzie to zależy od trenera. Konkurencja jest mocna. Michał Żewłakow i Tomasz Rząsa grają w lepszych klubach. Mają na swoim koncie dużo spotkań w reprezentacji. Koledzy bardzo dobrze mnie przyjęli, ale chrztu jeszcze nie było.
| Polska | | Litwa |
| 15 | Strzały | 7 |
| 0 | Rzuty karne | 0 |
| 0 | Czerwone kartki | 0 |
| 1 | Żołte kartki | 2 |
| 13 | Rzuty wolne | 8 |
| 8 | Rzuty rożne | 6 |
| 3 | Spalone | 1 |
| 26 | Auty | 20 |