Na Grenlandii też kopią

ciąg dalszy



Warunki do gry

Boiska do gry można znaleźć w każdej miejscowości, jednak zapomnijcie o pięknych zielonych murawach. Panujące na Grenlandii klimaty arktyczny i subarktyczny to warunki mocno niesprzyjające rozwojowi trawy. Poza tym bardzo często trudno o równy teren, a co dopiero o dobre boisko. Co za tym idzie mecze na powietrzu można rozgrywać tylko przez pewien okres. W zależności od tego w której części wyspy odbywają się spotkania jest to od 3 do 5 miesięcy w roku. Zimą za to rozgrywanych jest wiele turniejów piłki halowej.

Mistrzostwa Grenlandii odbywają się w pięciu grupach: mężczyzn, kobiet, chłopców, mieszanych dziewcząt i chłopców oraz "drużyny mężczyzn z małych miast". Ponieważ jednak klimat nie sprzyja, infrastruktura jest jaka jest, a do tego koszty przejazdów są dosć duże nie ma znanych nam rozgrywek w systemie np. jesień - wiosna. Organizuje się lokalne turnieje kwalifikacyjne, a następnie ich zwycięzcy spotykają się w sierpniu na tygodniowych rozgrywkach mistrzowskich.

Chcemy móc grać!

Nie wszyscy wiedzą, że FIFA jest monopolistą - ma wyłączność na organizowanie meczów międzypaństwowych z udziałem jej członków. Oznacza to, że niemożliwe obecnie jest rozegranie np. meczu towarzyskiego Polska - Grenlandia, jako że wyspiarze nie są zrzeszeni w UEFA ani FIFA. W bardzo dużym stopniu ogranicza to rozwój lokalnego futbolu i nawiązywanie nowych przyjaźni. Hasło najbliższego mundialu - "Time to make friends" jest w odniesieniu do Grenlandii czarnym humorem.

Nie znaczy to, że Grenlandczycy nie chcieli być członkiem FIFA. Wręcz odwrotnie. Pierwsze podejście odbyło się w 1998 roku - złożono odpowiednie papiery, a sprawa Grenlandii została przyjęta bardzo życzliwie. GBU zdawało sobie sprawę ze swoich możliwości, dlatego wniosek dotyczył tylko możliwości rozgrywania meczów towarzyskich. Uczestnictwo w eliminacjach Mistrzostw Europy czy Mistrzostw Świata nie jest na razie w ogóle brane pod uwagę.

FIFA zasugerowała jednakże złożenie odpowiednich wniosków przez duński związek piłkarski. Grenlandia odmówiła - ma pełną autonomię i nie chciała, aby związek z Danii mógł potencjalnie ograniczać jej działania. Tym bardziej, że sześć innych związków wchodzących w skład grenlandzkiej federacji sportu (piłka ręczna, badminton, Taekwondo, tenis stołowy, siatkówka i biathlon) są pełnoprawnymi członkami międzynarodowych organizacji bez żadnych pośredników. Do międzynarodowych organizacji nie należą tylko narciarze i futboliści.

Jeszcze jesienią 2000 roku wszystko wydawało się być na dobrej drodze. Grenlandia miała zostać członkiem FIFA na ograniczonych zasadach, mogłaby jednak rozgrywać mecze międzynarodowe. Na posiedzeniu w 2001 roku sprawa przynależności Grenlandii miała być rozpatrywana razem ze sprawami Gibraltaru i Bhutanu.

Członkiem FIFA został jednak tylko Bhutan. Sprawę Gibraltaru opisywaliśmy w zeszłym numerze, natomiast sprawa Grenlandii po prostu została w ostatniej chwili zdjęta z porządku obrad! Władze międzynarodowej federacji nie kwapili się potem nawet z wyjaśnieniami dlaczego tak się stało.

No to grajmy!

Grenlandia postanowiła przełamać monopol FIFA. 30. czerwca 2001 roku na przedmieściach Kopenhagi reprezentacja Grenlandii rozegrała mecz towarzyski z Tybetem. Spotkaniu temu towarzyszyło duże napięcie polityczne. Okupujące Tybet Chiny mocno protestowały przeciw meczowi. Przed ambasadą Danii ustawiały się demonstracje, dyplomaci próbowali przeszkodzić w jego rozegraniu.

Do spotkania jednak doszło, a kilkuset zgromadzonych widzów obejrzało sporo bramek. Prowadzący od 1999 roku reprezentację Grenlandii słynny Sepp Piontek poprowadził swoich podopiecznych do zwycięstwa 4:1. Okazało się, że można zorganizować mecz międzypaństwowy bez konieczności angażowania FIFA. Tydzień później przy kilkusetosobowej publiczności Grenlandia rozegrała mecz z Laponią wywołując zainteresowanie mediów.

Obecnie jedyne mecze międzynarodowe Grenlandia rozgrywa przy okazji rozgrywanych co dwa lata Igrzysk Wysp - Island Games. Biorą w niej udział m.in. Wyspa Man, Tuvalu, Falklandy czy Gibraltar. Niestety - nie odnotowują tam sukcesów. Największym osiągnięciem było zajęcie 5-6 miejsca w latach 90-tych.

Przyszłość

Przy kolejnym podejściu aby zostać członkiem FIFA międzynarodowa federacja ponowiła swoją propozycję, aby Grenlandia złożyła wniosek przez duński związek piłkarski. Wcześniej w taki sposób członkiem UEFA zostały Wyspy Owcze - inne terytorium autonomiczne należące do Danii. Grenlandia ponownie odmówiła argumentując, że nie chce być zależna od sytuacji w Danii i jej związku futbolowym. Sprawa na jakiś czas upadła.

Jednym z powodów nie rozpatrywania sprawy Grenlandii miał być podobno opisywany tutaj problem boisk, a konretnie braku na nich trawy. Po 1 czerwca 2004 roku ten problem częściowo znika, jako że FIFA dopuściła do powszechnego stosowania sztuczną murawę. Częściowo, ponieważ na Grenlandii rozpatruje się taką inwestycję w bliżej nieokreślonej przyszłości.



Z powodu braku większego zainteresowania ze strony FIFA Grenlandia złożyła w 2005 roku wniosek do N.F. - Board - organizacji piłkarskiej zrzeszającej kraje i mniejszości narodowe nie należące do FIFA (m.in. Kosowo, Tybet, Laponię, Północny Cypr, Monaco, Zanzibar, Gibraltar i wiele innych). W 2006 roku ma odbyć się pierwszy turniej Mistrzostw Świata drużyn niezrzeszonych w FIFA - VIVA World Cup 2006, w którym Grenlandia weźmie udział. Więcej o tych mistrzostwach i NF-Board już wkrótce na łamach iGola.

Na chwilę obecną sprawa członkostwa w FIFA została odłożona.

Na koniec ciekawostka - jednym z piłkarzy urodzonych na Grenlandii jest reprezentant Danii - Jesper Gronkjaer. Niestety, prawdopodobnie wyprowadził się na kontynent w bardzo młodym wieku.



zdjęcia: Grenlandzka Konfederacja Sportu