| online | kont@kt |
| <-- spis treści --> | |
|
Tomás Rosický Gwiazda reprezentacji Czech i Borussi Dortmund, zawodnik o fenomenalnej technice Najpierw "gol", potem "mama" Niektórzy piłkarze są od najmłodszych lat skazani na futbol. Do takich zawodników zalicza się Tomás Rosický, który wychowywał się w rodzinie o silnie zakorzenionych tradycjach piłkarskich. Jego ojciec, Jiří, z powodzeniem występował w Sparcie Praga - w 1967 roku wywalczył nawet mistrzostwo Czech, natomiast starszy brat, Jiří junior, po przygodzie z klubami czeskimi i hiszpańskimi, do dziś reprezentuje barwy austriackiego SW Bregenz. Pradopodobna wydaje się informacja, że mały Tomás, dorastając w takim otoczeniu, bezbłędnie wymawiał słowo "gol", zanim jeszcze nauczył się mówić "mama". ![]() W barwach Borussii Dortmund
Na treningi zaczął chodzić, gdy miał zaledwie pięć lat. Było to zdecydowanie zbyt mało, by Rosický mógł brać udział w meczach ČKD Kompresory Praga - małego osiedlowego klubiku, w którym zaczynał karierę. Trener pozwolił jednak młodemu adeptowi futbolu siedzieć podczas spotkań na ławce rezerwowych i podpatrywać, jak grają jego starsi koledzy, wśród których prym wiódł wspominany już Jiří Rosický junior. Kiedy właśnie starszemu z braci zaproponowano w lecie 1987 roku przejście do Sparty Praga, śladem jego podążył młodszy -Tomás. Sparta Praga, LM i reprezentacja Czech W klubie tym największa obecnie gwiazda czeskiej piłki nożnej, cierpliwie wspinała się po kolejnych szczeblach. Rosický występował najpierw w drużynie kadetów, potem juniorów, awansował do trzecioligowej drużyny rezerw, by 23 stycznia 2001 roku zadebiutować w pierwszym zespole. Potem zagrał jeszcze dwa spotkania kończącego się sezonu i mógł z kolegami świętować zdobycie tytułu mistrza kraju AD'1999.
W sezonie 1999/2000 był już podstawowym zawodnikiem Sparty. Nasi południowi sąsiedzi szybko zaczęli zachwycać się jego wyborną techniką, prorokowano, że Tomás jest talenetem na miarę Jana Bergera - twórcy dawnej potęgi stołecznego klubu. Swoje umiejętności Rosický potwierdził wnet także na arenie międzynarodowej - w Lidze Mistrzów strzelił dwie bramki. W pełni zasłużenie przyznano mu tytuł Czeskiego Talentu Piłkarskiego w 1999 roku. Znakomitej formy piłkarza nie mógł przeoczyć trener kadry narodowej, Jozef Chovanec, który w styczniu 2000 powołał Rosickiego na towarzyski mecz z Irlandią. W maju owego roku Tomás świętował z kolegami zdobycie kolejnego tytułu mistrza Czech, a wkrótce potem wyjechał z reprezentacją do Belgii i Holandii na Mistrzostwa Europy. Tu jednak Czesi nie zwojowali zbyt wiele i już po pierwszej rundzie musieli wracać do kraju.
Tymczasem kadra do lat 21, grając bez "Rosy", zajęła w Młodzieżowych Mistrzostwach Europy drugie miejsce i wywalczyła tym samym awans na turniej olimpijski w Sydney. Choć trener czeskiej młodzieżówki, Karel Bruckner, bardzo chciał włączyć Rosickiego do kadry, spotkał się z odmowną odpowiedzią coacha Sparty. Powód brzmiał: "Tomás jest nam potrzebny w meczach Ligi Mistrzów". A tutaj, jak można było się spodziewać, młody piłkarz po raz kolejny zaprezentował się przyzwoicie, w spotkaniach z Szachtarem Donieck i Arsenalem Londyn zdobył nawet po golu. Cóż z tego, skoro Sparta Praga nie awansowała do drugiej rundy... Rosický nie miał jednak zbyt wielu powodów do narzekania. Czy mogło być inaczej, skoro jego osobą zainteresowały się tak uznane firmy jak Inter Mediolan, Lazio Rzym, Paris St. Germain czy Bayern Monachium?! ![]() W reprezentacji Czech
Bundesliga Ostatecznie najbardziej konkretną ofertę złożyła Borussia Dortmund, która za rekordową w dziejach czeskiego futbolu sumę 25 milionów DM (plus 4 miliony DM za awans do Ligi Mistrzów) wykupiła 9 stycznia 2001 roku Tomása. |
W swym debiutanckim sezonie w lidze niemieckiej "Rossi" zrazu stał się podstawowym
zawodnikiem dordmundzkiej drużyny. Mimo że ani razu nie zdołał wpisać się na listę
strzelców, stanowił istotne wzmocnienie Borussi. Idealnie bite rzuty rożne, znakomity
przegląd pola i fenomenalne podania (6 asyst w rundzie wiosennej) to główne atuty, dzięki
którym czeski rozgrywający zaskarbił sobie sympatię kibiców z Westfalskiego stadionu. To
on, w dużej mierze, przyczynił się do trzeciego miejsca swej drużyny, dzięki któremu
mogła ona wystąpić w rundzie kwalifikacyjnej Ligi Mistrzów. Tę, co prawda udało się
Borussi sforsować, oznaczało to jednak wówczas kres jej
możliwości.
Przed obecnym sezonem włodarze dortmundzkiego klubu dokonali poważnych wzmocnień. Za niewyobrażalne sumy do drużyny dołączyli Brazylijczyk Amoroso (50 mln. DM) i kolejny Czech - Jan Koller (21 mln DM). Z Rosickim utworzyli zabójczy tercet (wart łącznie, bagatela, 100 mln DM), który niemieccy żurnaliści ochrzcili mianem "Trio Furioso". Tomás, który z pewnością nie miał problemów w porozumiewaniu się z Kollerem, szybko znalazł też na boisku wspólny język z Amoroso. Po jednym z meczów Brazylijczyk rozpływał się w komplementach pod adresem gry "Rosy": "Podania, które kierował do mnie, były po prostu genialne. Jetsem niesamowicie szczęśliwy, że mogę grać w jednej drużynie z takim zawodnikiem.". ![]() W barwach Sparty Praga
Znakomity w wykonaniu czeskiego pomocnika był zwłaszcza początek sezonu 2001/2002. Po czterech meczach miał na swym koncie już dwie bramki, dwa razy wybierany był do jedenastki kolejki, wreszcie - uznano go najlepszym graczem Bundesligi w sierpniu'2001. Szybko po Rosickiego zgłosiły się kolejne kluby gotowe "od zaraz" zatrudnić Czecha. Najgłośniej było o ofercie Interu Mediolan, który zaproponował zawrotną kwotę - 100 mln DM. Władze Borussi pozostały jednak nieugięte mówiąc "Rosický jest nie na sprzedaż". I chyba wiedziały co robią - dortmundczycy są na nalepszej drodze ku temu, by zdobyć w tym roku mistrzostwo Niemiec. Perspektywy Tak dobrze, jak w rozgrywkach Bundesligi, nie wiodło się Tomásowi w reprezentacji - Czesi w listopadzie 2001 przegrali z Belgami baraże o wejście do mistrzostw świata. Mimo to - piłkarski świat stoi przed "Rosą" otworem. Ma przecież zaledwie 21 lat.
Materiały pochodzą z czeskiej nieoficjalnej strony piłkarza - http://tomas-rosicky.cz |
| <-- poprzedni | Copyrights © 2001-02 iGol. Wszelkie prawa zastrzeżone. | następny --> |