31
    online    kont@kt
<-- spis treści -->

 Wydarzenia
Po losowaniu eliminacji Mistrzostw Europy
Znamy już rywali polskiej reprezentacji

W piątek odbyło się losowanie eliminacyjnych grup do Mistrzostw Europy, które odbędą się w 2004 roku w Portugalii. Polska była rozstawiona w II koszyku, razem z takimi drużynami, jak Anglia i Holandia.

Losowanie okazało się dla Polski szczęśliwe. Jedynym wymagającym rywalem w naszej grupie są Szwedzi, z którym Polacy będą walczyć o pierwsze miejsce w grupie. Pozostali rywale naszej reprezentacji to Węgry, Łotwa i San Marino.

Wyniki losowania:
Grupa 1
Francja
Słowenia
Izrael
Cypr
Malta
Grupa 2
Rumunia
Dania
Norwegia
Bośnia i Her.
Luksemburg
Grupa 3
Czechy
Holandia
Austria
Białoruś
Mołdawia
Grupa 4
Szwecja
POLSKA
Węgry
Łotwa
San Marino
Grupa 5
Niemcy
Szkocja
Islandia
Litwa
Wyspy Owcze
Grupa 6
Hiszpania
Ukraina
Grecja
Irlandia Płn.
Armenia
Grupa 7
Turcja
Anglia
Słowacja
Macedonia
Liechtenstein
Grupa 8
Belgia
Chorwacja
Bułgaria
Estonia
Andora
Grupa 9
Włochy
Jugosławia
Finlandia
Walia
Azerbejdżan
Grupa 10
Islandia
Rosja
Szwajcaria
Gruzja
Albania


Bezpośredni awans, obok gospodarza mistrzostw Portugalii, uzyskają zwycięzcy 10 grup eliminacyjnych. Drużyny, które zajmą w swoich grupach drugie miejsca zagrają w barażach, zwycięzcy meczów barażowych pojadą do Portugalii.

Powiedzieli po losowaniu:

Jerzy Engel, trener polskiej reprezentacji:
- Przyznam, że to dobre losowanie i przed eliminacjami jestem optymistą. Spośród drużyn z pierwszego koszyka stawiałem właśnie na Szwecję, bo odpowiada nam styl gry zespołów ze Skandynawii.

- W eliminacjach mistrzostw świata wyeliminowaliśmy Norwegię, a to moim zdaniem dużo silniejsza drużyna niż Szwecja. Mieliśmy szczęście, bo mogliśmy trafić np. do bardzo silnej grupy z Hiszpanią - przypomniał Engel. Szwecja jest faworytem, ale uważam, że mamy spore szanse na awans do finałów - ocenił - Wszystkie zespoły są groźne. Węgrzy prezentują się coraz lepiej i mają wielu młodych utalentowanych zawodników - dodał.

- Przed losowaniem chciałem trafić na Szwecję, Austrię, Estonię i San Marino. Jak widać moje życzenie spełniło się połowicznie. Za to pozostałe dwa zespoły trafnie wytypował prezes Michał Listkiewicz - podkreślił.

- Jeśli chodzi o kalendarz gier, to oczywiście najlepiej by było rozegrać jedno z ostatnich spotkań eliminacji ze Szwedami na własnym boisku. Właśnie idę na rozmowy z przedstawicielami zespołów z naszej grupy, aby ustalić miejsce i termin spotkania kalendarzowego - dodał Engel.

- Uważam, że to "normalna" grupa. Jestem zadowolony z losowania i sądze, że mamy duże szanse na zajęcie pierwszego miejsca. Mamy już doświadczenie w rywalizacji z Polską - pokonaliśmy ich u siebie i na wyjeździe. Węgrzy mają dobry zespół młodzieżowy i kilku zawodników z tej ekipy zapewne trafi do pierwszej reprezentacji - powiedział selekcjoner Szwecji Tommy Soederberg.

- To silna grupa z dwoma zespołami, które wystąpią w tegorocznych finałach mistrzostw świata. Liczę na to, że sprawimy niespodziankę i pomieszami szyki faworytom - powiedział Imre Gellei, selekcjoner Węgier . - Łotwa i San Marino nie powinny zbyt przeszkodzić wspomnianej "trójce" w walce o pierwsze miejsce - dodał.

- Biorąc pod uwagę finanse rywali, to nie mamy zbyt wielkich szans na awans. Największym respektem darzymy Szwedów. Z pozostałymi zespołami jesteśmy w stanie nawiązać równorzędna walkę, ale podkreślam - tylko na boisku i przy pełnej mobilizacji oraz po ambitnej walce - oświadczył Janis Mazekis, sekretarz generalny łotewskiej federacji.

- Ja najbardziej liczyłem na wylosowanie Belgii, ale Szwecję obstawiałem na drugim miejscu. Będzie dobra okazja do rewanżu za poprzednie eliminacje mistrzostw Europy, w których górą byli Skandynawowie" - powiedział prezes PZPN Michał Listkiewicz. - To bardzo dobre losowanie, wszyscy są w naszym zasięgu. Cieszę się przede wszystkim z wylosowania Węgier, bo ze związkiem tego kraju utrzymujemy szczególnie dobre stosunki - powiedział Listkiewicz, który studiował hungarystykę i wielokrotnie przebywał w tym kraju. - Cieszę się jeszcze z jednego powodu. Wszystkie drużyny z naszej grupy prezentują kulturalny i nie brutalny futbol. Nie bez znaczenia jest także bliskość położenia wszystkich krajów, co ułatwi podróże.

- Mam nadzieję, że polska reprezentacja wykorzysta szansę i grać będzie także w finałach mistrzostw Europy. - powiedział Giersz, prezes UKFiS - Wydaje się, że trudnym rywalem będzie jedynie Szwecja. Ta drużyna przechodzi co prawda lekki kryzys, ale może się odnowić i stać bardzo niewygodnym przeciwnikiem. W meczach z pozostałymi zespołami jesteśmy faworytami.

- Nie jest to łatwa grupa z prostej przyczyny - powiedział Boniek - W takich grupach, w jakich dotychczas byliśmy, każdy każdemu odbierał punkty. Teraz będzie inaczej. Trudno będzie odebrać punkty dwóm dominującym drużynom - Polsce i Szwecji. Z Łotwą i San Marino wygrają wszyscy - i tu jest problem. Decydować będą prawdopodobnie bezpośrednie mecze. - Nie ma się jednak co martwić - dodał wiceprezes PZPN - To będzie inna kadra, inna grupa, inni zawodnicy. Mamy jeszcze sporo czasu.

- To było bardzo dobre losowanie. Uważam, ze wszystkie zespoły są do ogrania. Szwedzi ostatnio są trochę słabsi, a i Węgrzy od dłuższego czasu nie mogą powrócić do okresu świetności. W Europie jest dziesięć dobrych zespołów - pozostałe są przeciętne i my właśnie na takie trafiliśmy - uważa Kazimierz Górski.
- Nie bez znaczenia jest fakt, że Polacy przystąpią do eliminacji niedługo po mistrzostwach świata. Jeśli w Korei i Japonii osiągną jakiś sukces, to siłą rozpędu powinni przejść też eliminacje mistrzostw Europy.

- Aby się liczyć w eliminacjach, trzeba mieć zespół, a nie tylko zbiór piłkarzy. Drużyna Engela awansując do mistrzostw świata zdała już pierwszy egzamin, ale co naprawdę jest warta okaże się w finałach. Sądzę, że w tej grupie to Polacy są najlepsi - dodał Kazimierz Górski, który w 1974 roku doprowadził reprezentację Polski do trzeciego miejsca w mistrzostwach świata.

- Żal byłoby nie skorzystać z szansy, jaką dostaliśmy od losu - powiedział Władysław Żmuda.

- Jeżeli nie udałoby nam się awansować do ME w Portugalii z takiej grupy, to oznaczałoby, że z tą imprezą związana jest jakaś klątwa.

- Nie zapominajmy, że z reprezentacją San Marino już kiedyś graliśmy i nie były to łatwe spotkania. Z kolei Węgrzy w ostatnich eliminacjach MŚ sporo krwi napsuli Włochom, remisując z nimi jeden mecz - dodał Żmuda.

- Kluczowe mogą okazać się mecze z San Marino i Łotwą. Jeśli któryś z faworytów straciłby punkty w grach z nimi, to mogłoby oznaczać koniec marzeń o awansie do finałów ME. Te spotkania będą wymagać pełnej koncentracji, gdyż wiadomo, że z teoretycznie mocniejszymi zespołami polskiemu zespołowi gra się łatwiej - uważa szkoleniowiec. Najgrozniejszy rywal to Szwedzi. Ale plusem jest to, że skandynawski styl gry bardzo nam odpowiada. Dowodem tego są dwa zwycięstwa nad Norwegią w eliminacjach MŚ - zakończył Żmuda.

- Na pierwszy rzut oka to nie jest zbyt silna konkurencja dla naszej drużyny - skomentował premier Leszek Miller - i obok oczekiwanego sukcesu w mistrzostwach świata w piłce nożnej możemy też liczyć na udany występ w Mistrzostwach Europy. Bardzo się cieszę z takiego wyniku losowania.

Zawodnicy powiedzieli:

Tomasz Wałdoch, kapitan reprezentacji Polski
- Jestem zadowolony z wyników losowania tylko w połowie. Oczywiście mogło być gorzej, ominęliśmy przecież takie drużyny jak Francja, Hiszpania czy Włochy. Ale należy pamiętać, że w Europie nie ma już słabych zespołów. Każdy jest w stanie zabrać punkty każdemu. Na pewno eliminacje nie będą spacerkiem reprezentacji Polski do pierwszego w historii awansu do ME. Chociaż ten cel jest moim zdaniem do zrealizowania - powiedział Wałdoch. - Mam świeżo w pamięci nasze mecze ze Szwecją w eliminacjach do poprzednich ME. Wtedy dwukrotnie przegraliśmy. Teraz będziemy mieli Szwedom coś do udowodnienia. Myślę, że powalczymy z nimi o pierwsze miejsce w grupie. Ale przestrzegam wszystkich przed lekceważeniem pozostałych rywali - dodał Wałdoch.

- Na pewno los był dla nas pomyślny - powiedział Tomasz Kłos. - W opinii fachowców i ekspertów faworytem grupy będą Szwedzi, ale dla nas jest to korzystna sytuacji. Lubimy atakować z dalszych pozycji. Lepiej się czujemy, gdy nie jesteśmy uznawani za faworytów. Mistrzostwa świata - to jest najważniejszy cel na ten rok. Jednak świadomość, że mieliśmy szczęście w losowaniu jest bardzo przyjemna. Jeżeli będziemy grali na poziomie, jaki prezentowaliśmy w eliminacjach MŚ, to powinniśmy sobie poradzić - zakończył polski piłkarz.

- To dobre losowanie dla reprezentacji Polski. Można nawet powiedzieć, że jest ono szczególnie udane. Faworytem grupy jest Szwecja. Na rynku futbolowym Szwedzi nie mają takiej renomy jak Francuzi czy Anglicy, ale wystarczy przypomnieć ich ostatnie występy w eliminacjach mistrzostw świata, żeby zrozumieć dlaczego oceniam ich tak wysoko - powiedział Koźmiński.

- Awans wydaje się bardzo realny. Polska to dobry zespół, a o losowanej z trzeciego koszyka drużynie węgierskiej niewiele wiem... - powiedział były zawodnik Newcastle United, obecnie występujący w AIK Sztokholm, Andreas Andersson.

- Dopisało nam szczęście w losowaniu eliminacji do mistrzostw Europy - powiedział Maciej Żurawski. - Trafiliśmy do grupy, w której będziemy, moim zdaniem, faworytem. Najgroźniejszym rywalem będą na pewno Szwedzi, których styl gry nie odpowiada nam. Ale powinniśmy sobie poradzić także z nimi. Jestem optymistą. - Węgrzy i Łotysze są jednak drużynami nieobliczalnymi i stać ich na zryw oraz rozegranie dobrego meczu, dlatego też nie powinniśmy tych zespołów lekceważyć - dodał Maciej Żurawski. - Nawet do spotkań z San Marino musimy podejść w pełni skoncentrowani. - Awans do finałów mistrzostw świata, to nasz duży sukces, ale na pewno nie jedyny - twierdzi napastnik Wisły. - Teraz polska reprezentacja ma realne szanse awansu do finałów mistrzostw Europy. I nie wątpię, że także tę szansę wykorzysta.

- Nie ma powodów do narzekań - powiedział Piotr Świerczewski. - Z trzema drużynami - San Marino, Łotwą i Estonią - powinniśmy sobie, przy pełnej koncentracji i rozsądnej grze, bez problemów poradzić. Najtrudniejszym rywalem będą na pewno Szwedzi, z którymi mamy rachunki do wyrównania. Wynika to choćby z miejsca w europejskim rankingu. UEFA sklasyfikowała ich na drugim miejscu, tuż za Francją. Od dłuższego czasu należą oni do europejskiej czołówki, dość łatwo wywalczyli awans do finałów MŚ. W ostatnich eliminacjach ME zabrakło nam remisu w ostatnim spotkaniu, właśnie ze Szwecją, aby zagrać w barażach. Na pewno będziemy chcieli im się za to zrewanżować - dodał. San Marino gra bardzo defensywnie, spotkania z nimi to mecze do pierwszej bramki. Gdy się ich napocznie, to później jest już łatwiej. Węgry mają co prawda kilku znanych graczy, ale także nie powinni nam zagrozić. Oczywiście jeśli ich nie zlekceważymy. Podobnie ma się rzecz z Łotwą.

- Mamy dobrą grupę. Naszym największym rywalem będzie Polska. Powinniśmy zająć co najmniej drugie miejsce w tabeli. Zwykle gramy dobrze przeciwko słabym zespołom, więc powinniśmy pokonać Łotwę i San Marino - powiedział reprezentant Szwecji Tobias Linderoth.

Komentarze zostały zanotowane przez PAP

<-- poprzedni Copyrights © 2001-02 iGol. Wszelkie prawa zastrzeżone. następny -->